Chorągiewki zdarzeń


Nie zawsze zwracamy na nie uwagę, ale są, pojawiają się na naszej drodze, prowadząc nas, jak po utartej ścieżce, przyciągając często naszą uwagę niczym magnes. 
Znaki, symbole, chorągiewki zdarzeń, bo o nich mowa, pojawiają się na naszej drodze niczym lampiony. I choć nie zawsze jesteśmy świadomi ich znaczenia, nikt z nas nie przechodzi obok nich obojętnie, bowiem, gdy trafiamy na dany znak, gdy mijamy chorągiewkę zdarzeń nasze życie, potrafi zmienić się o sto osiemdziesiąt stopni. Czasami ową choragiewką jest wydarzenie, czasami osoba, ale może być nim cokolwiek, symbol, kształt, dźwięk, słowo wypowiedziane przez kogoś, coś, co przeczytaliśmy, usłyszeliśmy. I oto w naszym życiu następuje zmiana, zwrot, coś, czemu nie zawsze się chętnie poddajemy, ale następuje. Przeprowadzamy się wtedy do innego miasta, zmieniamy pracę, poznajemy osobę, dzięki której zaczynamy rozwijać się duchowo lub kogoś, kto otwiera nam oczy na jakąś prawdę i nagle przed nami otwiera się nowa droga. Czasami z niej zawracamy, czasami buntujemy się, nie chcąc poddać się życiowym zmianom, jednakże, cokolwiek planujemy w takich momentach zrobić, życie i tak popchnie nas do przodu i tak nastąpią w nim zmiany.
Którą drogę wybierzemy? To już zależy od nas, każda w końcu i tak przywiedzie nas przecież do jakiegoś celu. Czy będzie to cel, który wybraliśmy świadomie, cóż, tu już każdy z nas musi przekonać się sam.