Droga wyjścia


Pierwsze rozpoznanie, które powinieneś w sobie dokonać, to ścieżka, którą kroczysz, jak i miejsce do którego zmierzasz. Mówi się często, że jest to ścieżka powrotna, ale tak naprawdę droga, którą wcześniej kroczyłeś jedynie pozostaje w Twoich wspomnieniach, a Ty sam możesz ujrzeć tylko to, kim się dzięki niej stałeś, dokonując wyborów, które ukazywały Twoje pierwotne intencje. Teraz, rozpoznać je możesz w swych pragnieniach, tęsknocie za dawnym życiem i w smutku, że tamten czas już minął, choć w Tobie cała pamięć nadal żyje i echem wpływu na teraźniejszość wciąż się odbija.

Moment rozpoznania swej drogi jest niezwykle ważny w procesie kształtowania świadomości duszy. Dzięki temu dusza ma szansę określić swój cel, jak i dokonać weryfikacji swego błędnego myślenia na temat siebie, materii, jak i drogi, którą kroczyła. Im dalej sięgnie swą świadomością, tym cel dalszy określi, rozpoznając w nim punkt do którego zmierza, a który sama sobie wyznaczyła w swych zadaniach, po drodze weryfikując wszystko, co przyjęła do siebie lub jej się objawiło poprzez jej najgłębsze pragnienia.

Dusza doskonale wie, jak ważne są dla niej pragnienia, szczególnie te, którymi się kieruje w początkowym okresie kształtowania świadomości. Nie rozróżnia czasami stanów, które wywołują, ani nie jest w stanie określić, jaki mają wpływ na jej ścieżkę rozwoju i na nią samą, ale wie, że musi się nimi kierować, by dotrzeć do wyznaczonego sobie wcześniej celu. Dokonuje zatem pod ich wpływem wyborów, ale póki jej świadomość pozostaje niska, pragnienia czasami zamieniają się w pożądanie, ściągając ją w coraz niższe rejony poznania. Jej samej może wydawać się to czymś strasznym, ale tylko pragnienie może zaprowadzić duszę w ciemność i tylko ono może stamtąd duszę wyprowadzić. Musi tylko wyczuć pragnienie, które określa chęć wyjścia ze stanu, w którym utknęła. To ono bowiem wzmoże w duszy wolę, a ta uruchomi działanie. Podejmie wtedy dusza trud, by się przeciwstawić sile, którą sama w sobie stworzyła do utrzymania swojej świadomości w miejscu, które bardzo ciemnym jej się zdać może, ale to już od niej samej zależy, jak ciemnym go potrafi uczynić i jaką część swojej własnej siły poświecić na zbudowaniu jej przestworzy.

Każdy zatem stan, który dusza tworzy w życiu, a który zdaje się jej problemem, jest tak naprawdę którąś z wersji ciemności, zasłaniającą w mniejszym lub większym stopniu jej świadomość. Możliwości na wyjście z danego stanu, dusza, ma tak naprawdę wiele, ale ta, której poszukuje jest najbliżej jej samej, to świadomość samej siebie, swojego własnego istnienia, która nigdy nie znika, bez względu na to, jak gęstą ciemnością dusza się otoczy. Od tego zatem warto, by rozpoczęła swą drogę powrotną, uświadamiając sobie własne istnienie. Wokół tej świadomości na powrót, powolutku postaraj się stworzyć świadomość własnych zasobów mocy, którymi dysponujesz. Do końca nigdy ich nie wyczerpiesz i szybko odkryjesz, że coś Ci zawsze z nich pozostało. Skieruj je w tym momencie do swoich pragnień i rozbudź na powrót ich siłę, określając chęć wyjścia i podążenia w stronę równowagi, miejsca w Tobie, gdzie będziesz mógł odpocząć, wykształcając po drodze zrozumienie tego, co się właśnie dokonało.

Proces przemiany wewnętrznej, który się musi dokonać w duszy, by samą siebie wydobyła z ciemności, to obnażenie każdego stanu, który stworzyła, a który ściągnął ją coraz niżej, aż do miejsca, gdzie sama siebie pozbawiła swej świadomości. Jednakże dopiero w punkcie równowagi dusza zrozumie, że każde doświadczenie, którego była uczestnikiem tak naprawdę wynikało z jej pragnień. Zrozumie także, iż nie ważne, czy jest świadoma siebie, jej myśli nabierają mocy stwórczej w każdej chwili, gdy ukierunkowuje je swoją wolą, popychając w stronę działania. Musi zatem zapragnąć, by stać się świadomą swych pragnień, jak i tego, jakie myśli ściąga do swej przestrzeni pragnieniami, które w swej manifestacji, aż tak mrocznymi się stają.

Nie jest zatem trudną ścieżka duszy, która swą wolę kieruje w kierunku zrozumienia, ale musi tego chcieć i musi tego zapragnąć, bowiem bez tego, cokolwiek uczyni, stworzy kolejny stan, który odbijać będzie jedynie słabe światło jej świadomości, uwydatniając to, czego się boi zrozumieć, a to pogrąży ją w kolejnej ciemności dlatego też, by rozbudzić w sobie świadomość, choć przez chwilę zapragnij zrozumienia, choć przez chwilę skieruj swoją uwagę w stronę pragnień, które by mogły wskazać Ci drogę do wyjścia, a je odnajdziesz.