Ja wewnątrz mnie


Nie tylko umysł w nas przypomina jedno wielkie śmietnisko. Bałagan, który tworzymy w sobie przez całe życie, w równym stopniu może zaśmiecać każde z ciał. Dlatego, aby przełamać ten stan, zarówno ciało, jak i umysł potrzebują ćwiczeń i systematyczności. Ćwicząc codziennie swoje ciało, w dość szybkim czasie możesz zobaczyć zmianę i efekty, gorzej jest z umysłem, bo aby zastanowić się choćby nad jednym procesem, który w nim zaszedł, nad jedną naszą reakcją będziemy potrzebować i kilku godzin. Warto jednak nauczyć go systematyczności, bowiem z czasem, gdy zapanuje w nim większy spokój i cisza, sam zobaczysz jak bardzo to polubi. Będzie domagać się od Ciebie ćwiczeń i systematyczności, bo będzie chcieć pojąć ten stan całym sobą.

Praca z ciałem wymaga wysiłku, czasami i woli, bo może się nie chcieć, bo może coś boleć, albo danego dnia zwyczajnie będziemy mieć tego dosyć. Praca z umysłem wymaga dokładnie tego samego. Myślenie może być bardzo męczące, szczególnie, jeśli wciąż trzeba używać woli i przekonywać samego siebie, że to dla naszego dobra. Dlatego Ci, co już przeszli tę drogę, tak chętnie dzielą się inspiracjami wiedząc, co czeka na tych, którzy dopiero rozpoczną swą podróż w głąb siebie.

Jednakże, gdy już rozpoczniesz tę podróż i zaczniesz zagłębiać się w siebie, odkryć możesz istnienie czegoś, na co do tej pory mogłeś nie zwrócić uwagi, swojego wewnętrznego świata, odrębnej rzeczywistości, która dzieje się tylko w Tobie. Koncentrując się na niej i chęci jej poznania przekroczysz próg swojego wewnętrznego świata. Nie musi to oczywiście od razu oznaczać przymus odwrócenia się od świata zewnętrznego, choć i tak się dzieje, gdy ktoś, zafascynowany tym, co w sobie odkrył zapomina o tym, że wciąż ma ciało fizyczne a ono żyje w rzeczywistości zewnętrznej, trzeba je nakarmić, trzeba pozwolić mu się wyspać i odpocząć. Dlatego tak ważna jest równowaga, nawet podczas własnego rozwoju, by nie uciekać od jednego świata, gdy tylko odkryjemy inny.

Gdziekolwiek mam ciało, na jakimikolwiek subtelnym, bądź rzeczywistym poziomie, tam przecież mogę żyć świadomie. Mogę też komunikować się w moim wewnętrznym świecie samej ze sobą, mogę istnieć jako jedna, harmonijna w sobie istota.

Odkrywając swój wewnętrzny świat, z łatwością zauważysz, jak łudząco jego struktury przypominają budowę świata na zewnątrz. Tworząc harmonię w sobie samym, dostrzeżesz ten proces z równą łatwością i na zewnątrz. Świat także dąży w sobie do harmonii, tak przemieszczając się w swojej substancji, by nikt nie poczuł się w niej zastały. W Tobie także wszystko wciąż wiruje, przemieszcza się przekazując sobie nawzajem informację o własnym stanie. Dlatego, choć to czasami niewygodne i denerwujące, że nic nie da się poczuć dłużej niż przez chwilę, zmieniając perspektywę spojrzenia, każda z tych chwil może stać się wręcz fascynująca podczas obserwacji, ale to już zależy od nas, czy potrafimy tak na nią spojrzeć.