Konflikt duszy z ciałem


Bardzo często podczas pracy z osobistym rozwojem można natrafić na blokadę któregoś ze zmysłów i potrzeb, które dusza, przez ów zmysł domaga się, by zaspokoić. Zdarza się to na tyle często, iż potrafi staje się to głównym celem duszy, by ową blokadę usunąć i móc w końcu popchnąć swój rozwój dalej. Niektórzy przez całe życie toczą walkę, z ową blokadą, jednocześnie pogłębiając lęk, by to, co tak głęboko ukryli i tak skutecznie zablokowali nie wyszło na światło dzienne, nie ujawniło skrywanych skłonności, które kiedyś mogły pchnąć duszę do upadku i nie nabrały mocy, powodując wpływ na teraźniejsze zdarzenia.

Niestety, skłonności to podstawowa energia, którą dusza przenosi na kolejne wcielenie, a która potrafi uaktywnić się w najmniej spodziewanym momencie powodując, iż to, co uważaliśmy, że nas chroni staje się nagle bronią skierowaną przeciwko sobie samemu. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie to, że często ta broń rani nie tylko nas samych, ale i nasze otoczenie. Nie mając swobody bycia, ani świadomości wyrażanej, w zaufaniu do siebie, potrafimy bronić się przed skłonnościami i walczyć z nimi blokując na wszystko, co tylko wyczuwamy, że znajduje się w zasięgu ich oddziaływania, a wyczuwamy je tak naprawdę w sobie od samego początku, od chwili, gdy tylko nasze własne myśli skierowały się w stronę przyjemności i potrzeb, oraz chęci, by którą z nich w sobie zaspokoić.

Najczęściej jednak przegrywamy tę walkę, czując, że nasza własna wola wobec tamtej pamięci słabnie i wtedy wszystko, nad czym tak długo w sobie pracowaliśmy przestaje działać, wieża się rozsypuje i wychodzi z nas to, co ujawnia najgorszą postać owych skłonności. Taki moment, potrafi być najtrudniejszym testem naszego życia, gdy na przykład ujawnia się karmiczna skłonność do ulegania jakiemuś nałogowi. Gdy nasz, spokojny do tego momentu świat może lec w gruzach, jeśli to, co się ujawnia w skłonnościach może doprowadzić nas do ruiny, wpędzić w biedę, spowodować rozpad związku lub narazić na szwank własne zdrowie, nie mówiąc już o życiu.

Skłonności i wszelkie zadania, mierzenia się z nimi to trudny moment dla każdej duszy. Potrzebna jest jej wtedy cała moc, jaką w sobie zdołaliśmy do tej chwili uświadomić, cała wiedza, którą do tego momentu rozwinęliśmy, wszystkie zdolności i umiejętności, oraz wola, której użycie może uratować zwyczajnie nam życie. A takie testy wcale nie są rzadkością w naszym życiu. W zasadzie mierzymy się z nimi każdego dnia, choć tylko raz na jakiś czas zdarza się test, który obnaża każdą słabość duszy i wystawia ją na każdy rodzaj pokus, którym ulegała w innych wcieleniach, co w konsekwencji ma oczywiście, jedynie obnażyć słabości jej woli, ale dla duszy taki test bywa czasami nie do przejścia i...ulega, choć w zadaniu miała, by użyć wszystkich sił i nie ulec.

Wola, to piękna energią, cudowny aspekt naszej jaźni, ale, gdy wciąż jest poddawana ciężkim próbom, może zmęczyć duszę, która, do chwili, gdy brakuje jej sił i świadomości, będzie w zasadzie ulegać wszystkiemu, co tylko jest w stanie jej wolę nagiąć. Opisy walki wewnętrznej pomiędzy wolą a pokusą, której pomaga skłonność możecie przeczytać w każdym rodzaju literatury. Rozpisywało się o tym wielu pisarzy, poetów, nie zawsze ukazując drogę do zrozumienia, a częstokroć jest to opis płaczu nad skutkiem tego, co doświadczali niektórzy, gdy ich wola okazywała się za słaba. Nie dziwi to jednak, gdy spojrzy się na ich postawę i stopień rozwiniętej świadomości, w obszarze woli, który wyraża sie poprzez...ja chcę, ale nie chodzi o chcenie podległe pożądaniu, a o świadomość tego, cze Ja, nie jakaś cząstka mojej duszy, która podległa jest wspomnieniom, ale czego JA chcę, z podkreśleniem wielokrotnym słowa JA.

Warto zadać sobie wtedy pytanie, czy to, czego chcę jest rzeczywiście tym, czego JA chcę, czy tylko chceniem, które ma zaspokoić marzenia jakiejś cząstki we mnie. Rozwodzić się też nie ma nad czym, bo wystarczy po prostu zadać sobie to pytanie, w każdej jednej chwili, gdy próbujemy podjąć jakąż decyzje życiową. Czy JA na pewno tego chcę?

Jeśli coś w was zacznie z wami, w tej chwili dyskutować, oznacza, że to coś wami rządzi i to coś chce sterować waszą wolą, nie pytając was w zasadzie o zdanie. Pytanie teraz, czy macie na tyle dużą świadomość, aby przełamać wolę tego, co chce wami rządzić i jeśli już, wykonać to w świadomości, że to wasz własny wybór, bo i tak się może zdarzyć, że chcecie tego samego, czy raczej zgadzacie się, przyjmując postawę, jakbyście ulegali dziecku...to już to zrób...tylko nie marudź.

Na razie pozostawię to wam do przemyślenia...cdn...