Mądrość wewnętrzna


Jeśli chcesz odbyć podróż w głąb siebie, oczyść najpierw umysł z wszelkich myśli, inaczej Twoja droga stanie się kręta i pełna wizji i obrazów, które niczym migające neony będą odciągać Twoja uwagę od istoty tego, dokąd zmierzasz.

Jak tego dokonać?

Bardzo prosto, każda myśl, każde wyobrażenie ma swoje źródło w Tobie, ma swoje pochodzenie. Skądś do ciebie przybyło, od kogoś to pobrałeś. Miejsce nie jest ważne, chyba, że ma dla Ciebie osobne znaczenie i w nim upatrujesz źródła pochodzenia wizji.

Jeśli źródło straci znaczenie, wizja się rozmyje, bo nie zasilisz jej swoją energią, nie dasz jej sił, by mogła istnieć dalej.

Żadna myśl nie istnieje bez swego stwórcy. Jeśli wizja pochodzi od ciebie, to ty ją karmisz do chwili, do póki uznajesz, że warto, później możesz porzucić wizję, a ktoś inny może ją przejąć i dokarmiać, niczym bezpańskiego psa, wychowując, jak własne dziecko. W ten sposób ludzie sprawiają, że określone słowa osób, którzy dawno zmarli nadal żyją.

Źródło tych słów zawsze będzie umieszczone wtedy w osobie, która je wypowiedziała, ale energia żyje nadal, dokarmiana przez tych, którzy wierzą w ich moc i widzą sens w podtrzymywaniu ich przy życiu. By przemienić ten stan, musisz przestać widzieć w nich ważność. Jeśli nie wiesz, jak tego dokonać, znajdź słowa, które je zastąpią, w ten sposób zmienisz ojca na syna.

Cudza myśl, długo może żyć w człowieku i wyznaczać duszy ścieżkę rozwoju. I będzie się tak działo, aż dusza uzna, że wyczerpała jej moc. Wtedy musi porzucić myśl, by odnaleźć siebie i swój własny dźwięk.

Dusza, która odnalazła siebie, nie wyznacza sobie ścieżki, ścieląc ją cudzymi wizjami. Pozbywając się z umysłu cudzych wizji, już czynisz swoją ścieżkę prostą i nie musisz wcale z nimi walczyć. Wystarczy, że przestaniesz widzieć ważność w ich treści, doszukiwać się głębszego sensu i dokarmiać je, powtarzając ich treść niczym mantrę.

Dopiero cisza we własnym umyśle pozwala zobaczyć siebie, usłyszeć to, co płynie z przestrzeni własnej duszy. Nie ważne, ile książek przeczytasz, jak wiele się nauczysz na pamięć cudzych słów, choćby wydawały ci się najmądrzejsze, nie uczynią z ciebie mądrego, bo ich nawet w połowie nie będziesz rozumieć.