Małe wielkie zmiany


Gdy dzieje się źle w naszym życiu, jedni będą nam współczuć, inni chcieć pomóc, a jeszcze inni, w szczerym przypływie złośliwości powiedzą, masz na co zasłużyłaś! Lub wymyślą inny sposób, by nam uświadomić, jakimi to złymi jesteśmy ludźmi, bo, inaczej, nie spotkało by nas tyle złego, gdybyśmy słuchali innych, a najlepiej ich. 

Co ciekawsze, w przejawianiu złośliwości, wcale nie jesteśmy lepsi od naszego otoczenia. Także potrafimy krytykować i robimy to dość chętnie, osądzając innych z równą zawziętością, jak i oni potrafią nas krytykować. Tu jednak występuje mała różnica, bowiem, nasza interpretacja cudzego zachowania przeważnie jest uzasadniona, a jak nie, to to znajdziemy odpowiedni argument. Przecież robimy to z czystej troski, nieprawdaż? Inni zaś, cóż, inni są po prostu złośliwi. Tak przynajmniej widzimy ich, my.

Wiele też zależy od naszej samooceny. Jedni wzruszą ramionami, inni się uśmiechną, jeszcze inni będą zdziwieni, ale nie przyłożą do tego większej wagi, ale zdarzą się i tacy, których to rozsierdzi, a wtedy wojna gotowa. Bo nie jest wcale miło słyszeć przykre słowa, choć, prawdę mówiąc, nigdy tak naprawdę nie wiadomo, co nas zrani. 

Dla jednych z nas ważnym będzie postawa i czyny, innym wystarczą słowa, a jeszcze inni poczują się oburzeni brakiem reakcji z naszej strony. Zranić może zatem wszystko, co robimy lub mówimy. Wszystko zależy też od interpretacji naszych słów lub czynów przez osobę, która poczuje się zraniona. W naszej, bowiem, ocenie, to, co robimy wcale nie musi być raniące. Czara goryczy ma jednak swoją pojemność i jeśli przeleje się w danym momencie, wtedy każda ze stron musi przygotować się na konsekwencje. 

W takim przypadku zawsze pomocne jest dążenie do zrozumienia siebie. Dzięki temu, możemy odkryć cały nasz wewnętrzny system przekonań i poglądów, zmienić intencje i nastawienie. Nie zawsze wiemy wtedy, na co mamy je zmienić, ale nie ma się co martwić. Życie pięknie nas skoryguje, pokazując, czy zmiana była dobra, czy też wymaga dalszej korekty. I, jak to mówią, oby nasze życie wymagało ich jak najmniej.