Miłość i biologia


Najczęściej kojarzy nam się z namiętnością lub romantycznym uniesieniem. Potrafimy ją sobie wyobrazić w każdy jeden sposób, gdzie każdy gest, ruch, zachowanie wypełnione jest czułością i wszystkim tym, co świadczy o zaangażowaniu w jej przeżywanie dwóch stron. Dlatego też, choć często przybiera zupełnie inny obrót, najczęściej lubimy te zakończenia, które kończą się dobrze, dając nam w ten sposób nadzieję na to, iż sami także wyjdziemy ze stanu, w którym obecnie znajdujemy i w końcu jej doświadczymy.

Pierwszą energią, która otwiera dla nas serce jest energia matki, w której już od pierwszych chwil poczęcia dokonuje się ogromna przemiana, a ona sama jest w stanie odczuwać miłość tak ogromną, jakiej nie było jej dane często odczuwać wcześniej. Dlaczego tak się dzieje?

Otóż, nie koniecznie ma to podłoże duchowe, choć to jedynie kwestia spojrzenia. Energia miłości jest tą wibracją, która uruchamia całą procedurę tworzenia, pobudza wszystkie programy, które biorą udział w budowie nowego ciała, uruchamia całe DNA, wszystkie kodomy. To dlatego matka odczuwa ją w tak silnym natężeniu.

Jako ta, w której ciele zachodzi cały proces, uruchamiając przepływ miłości pomaga zwyczajnie swojemu dziecku przyjść na świat. Co ciekawsze, oddziałując w tym czasie energią miłości na swoje ciało, w jej ciele także dokonuje się naprawa, która pozwala dziecku korzystać z zasobów jej energii, w postaci, którą później powieli jej dziecko.

Gdy dziecko przychodzi na świat, energia miłości pozwala później matce kontrolować energetycznie stan dziecka. Innymi słowy, matka tak potrafi przekształcać samą siebie, aby jej organizm naprawiał organizm swojego dziecka. Jeśli zaś w niej samej dojdzie do zakłócenia, w dziecku powstanie defekt, dokładnie na tym samym poziomie, na którym powstał u matki. W późniejszym okresie dziać się będzie podobnie. Dziecko, które wzrasta obok matki, jest przez nią przez cały czas skanowane. Oczywiście, nie należy wykluczać też roli ojca, gdyż dziecko reaguje i na jego stan, przeważając czasami wpływ matki, choć to ona jest bardziej wyczulona na potrzeby dziecka. I nie chodzi o egoizm, ale o to, że biologia we wspaniały sposób wymyśliła, by organizmy, które się powieliły regulowały też do pewnego stopnia energię w swoim potomstwie, właśnie poprzez emocje i uczucia.

Jeśli poczytacie sobie wypowiedzi znakomitych biologów, badaczy wpływów energii na komórki ciała, odnajdziecie w każdej z ich wypowiedzi ten sam wniosek. Otóż, każdy z nich, bez względu na to, jak długo wykonywał badania, jak bardzo były one skomplikowane i dokładne i tak na końcu dochodzi do wniosku, że komórkami ciała zawiadują emocje i uczucia. To one zmieniają środowisko, czego skutkiem są różnego rodzaju wady, my zaś możemy nie tylko obserwować ale i doświadczać na sobie owych skutków, co znów umożliwia zbieranie wiedzy na temat tego, co się rodzi pod wpływem określonego układu energii. Czego zaś wtedy doświadczamy, dokładnie, anomalii.

Musi minąć sporo czasu, byśmy zwrócili uwagę na to, iż to, co tworzy nas doskonałymi, jest nam dostarczane już w chwili stworzenia, a jest nią wibracja, którą nazywamy miłością. To ona(lub jej brak) sprawia, że nasze ciało przybiera określoną postać. Im więcej jej przepłynie przez nas w kierunku dziecka lub kogoś innego, tym sami będziemy zdrowsi. Im więcej skierujemy jej w swoją własną stronę, tym więcej zainicjujemy procesów naprawczych.

Biologia jest sprytna, sprawiła bowiem, iż miłość, wibracja, która naprawia wszystko jest przez nas odbierana najmilej ze wszystkich wibracji, w ten sposób stworzyła sobie ciekawe zabezpieczenie. Im więcej wytworzysz częstotliwości miłości, będziesz zdrowszy, a będąc zdrowszym będziesz odczuwać więcej miłości. Co to oznacza? Ano to, że opłaca nam się kochać i to nie tylko duchowo, ale i fizycznie. Im bardziej jesteśmy na nią otwarci, tym lepsze samopoczucie, co oznacza, że warto się otwierać na jej przepływ i otrzymywanie. I nie wierzcie, gdy ktoś mówi KOCHAM CIĘ/WAS, że robi to bezinteresownie, ta osoba w takiej chwili leczy samą siebie i robi to właśnie po to, by odczuwać jej jeszcze więcej i oto właśnie chodzi. Leczcie siebie, okazujcie miłość ze świadomością, czemu to służy, ale nie bądźcie egoistyczni, nie upierajcie się, by dostać ją tylko od jednej osoby, jak i sami nie czyńcie tego, by dawać ją jedynie jednej osobie. Cała natura kochani jest interesowna, wszyscy czekają na waszą energię, a im wyższa wibracyjnie tym chętnie oczekiwana. Nawet najmniejszy robaczek czeka na wasze g…, bo nawet w tym jest zapis waszej energii miłości, a dzięki temu rozwija się razem z wami, jak i wszystko dokoła was.

Otwierając serce sprawicie sobie niebywałą przyjemność. Podziękuje wam za to nie tylko wasze ciało, ale i całe otoczenie. Niech każda komórka waszego ciała to odczuje, obudźcie swoje DNA, pozwólcie mu się naprawić. To właśnie częstotliwość miłości to sprawia, dlatego tak bardzo chcemy ją odczuwać.

No to miłego dnia kochani.

Kocham Siebie/Cibie, Was i Ich także. Nikogo nie pominęłam?