Najlepszy przyjaciel, ja sama


Uwielbiam wędrować w samotności, podobnie jak lubię spędzać czas ze sobą w pracy i na co dzień. Nie ważne, gdzie jestem, moje własne towarzystwo jest dla mnie najprzyjemniejsze.

Wielu ludzi nie lubi przestrzeni swoich myśli i robią wszystko, aby nie zostać choć na chwilę z tą przestrzenią sam na sam, wynajdując sobie tysiące zajęć. Dla mnie, tymczasem, chwila, gdy wsłuchuję się w myśli, które do mnie napływają, to jeden z najprzyjemniejszych momentów.

Osoby, żyjące w stresie zwykle mają natłok myśli, a wiele z nich jest napełniona dodatkowo energią emocjonalną, co powoduje, że zamiast słyszeć czystą myśl, czuje się emocje i myśl zamienia się w strumień energii, ukierunkowanej w stronę jakiegoś problemu, który nurtuje daną osobę.

Niestety, ale samo medytowanie w tym wypadku nie wystarczy. Niezałatwione problemy z przeszłości domagać się będą uzdrowienia w pierwszej kolejności. Czysta myśl pojawia się w chwili, gdy umysł nie sprawuje kontroli nad rozumem. Nie dając wiary przekonaniom sprawiasz, że Twoja ścieżka do jasnej przestrzeni myśli stanie się prostsza. Umysł bardzo lubi gmatwać to, co do ciebie napływa i utrudniać w każdym calu to, co może poprowadzić cię do zrozumienia.

Gdy myśl jest czysta, napełnia się światłem i możesz odczuć przyjemność, gdy ją odbierasz. Gdy czujesz przyjemność, Twoje ciało wchodzi w stan odprężenia. To sprawia, że równowaga pomiędzy ciałami jest naprawdę ważna i warto ją osiągać, by stan jednego ciała wpływał na drugie ciało.

Podobnie jest, gdy dopuszczasz do siebie uczucia. Twoje ciało reaguje na ich wibracje niemalże natychmiast. Spokój cię wycisza, radość pobudza, harmonia wprowadza cię stan połączenia w jedność z całym, otaczającym światem. Twoje ciało od razu na to zareaguje i dostroi się do wibracji energii uczuć, odczuwając czystą przyjemność przebywania w tym stanie.