Nauka relaksu


Nie musisz na początek robić wiele, by sie zrelaksować. Wystarczy koncentracja na tym stanie.

Na pewno już go kiedyś doświadczyłeś i jeśli nie możesz poczuć go w teraźniejszości, skorzystaj ze swojego banku pamięci. Po prostu przypomnij sobie chwile, gdy coś sprawiło ci ogromną przyjemność. Może to być wspomnienie z dzieciństwa, jeśli te chwile najmocniej utkwiły ci w pamięci, ale może to być cokolwiek innego. Takich momentów każdy z nas ma wiele i od razu kojarzymy to, co sprawia nam w życiu największą przyjemność.

Spróbuj przy okazji spojrzeć na swoje życie i przypomnieć sobie, czy często doświadczałeś takich chwil.
Wiem, że codzienność potrafi przygnębić, a już w dzisiejszych czasach, gdy ludzie są zabiegani i brakuje im czasu dla siebie, z relaksem kojarzy się co najwyżej urlop, o ile uda się dotrzeć w przeznaczone do tego miejsce, nie wpadając po drodze w stan ciężkiej nerwicy. Dziś nawet urlop stał sie męczący.

Nie dość, że trzeba się samemu spakować, to jeszcze trzeba często spakować dzieci, a później zaczyna się wyprawa, okraszona chwilami złości, bezsilności i frustracji, gdy inni pasażerowie już w drodze np. rozpoczynają urlopowanie. Dodajcie do tego jeszcze stanie w korkach, ścisk w pociągu, upał, kurz i często brak dobrej pogody i w końcu można się odprężyć.

Widok sfrustrowanych wczasowiczów jest dość często spotykany, choć zdarza się i odwrotnie, że wszystko idzie sprawnie, urlopowicze docierają bez problemów w swoje ulubione miejsce, a sam urlop przebiega bez zarzutu i nawet pogoda dopisuje. A jak w Polsce nie dopisuje, to są i inne kraje do zwiedzania, jaki problem?

Najważniejsze, by w końcu dotrzeć i wypocząć.