O pysze, która głupotę rozumu uczyła


Mało kto lubi głupie zachowania i to nie tylko wtedy, gdy sami jej ulegamy, ale przede wszystkim wtedy, gdy głupocie ulega ktoś, kto myśli, iż nie tylko, nie zorientujemy się w tym, co wobec nas zamierza, ale też nie obrazimy, gdy żart okaże się bolesny w skutkach lub dotknie nas emocjonalnie.

Gdy sami ulegamy głupocie, im niższa jest nasza świadomość, tym większa podatność na jej wpływ, a co za tym idzie gorsze w swych skutkach doświadczenia potrafimy pod jej wpływem sobie kreować i na długo utknąć na poziomie wstydu, nie potrafiąc się przyznać nawet przed sobą do popełnionego błędu. Czasami wstyd jest tak duży, iż nawet wtedy, gdy dostrzegamy prawdę lub nam ktoś ją pokazuje potrafimy jej zaprzeczyć a nawet obrazić się na osobę, która nam ją przedstawia, co wydaje się czasami dla duszy łatwiejsze nich wykazanie się otwartością, by czerpać z danej sytuacji inspirację do tego, by zajrzeć w przestrzeń własnej pychy, która zawsze podpowie, że to inni są głupi i się na niczym nie znają, że są zawistni i zazdrośni i na pewno chcą nam zrobić krzywdę, nie mówiąc o ośmieszeniu lub przejęciu władzy nad nami.

Przyjmując otwartą postawę łatwo jest określić stopień naszej własnej głupoty, jak i głupoty, której ulegają inni, co nie oznacza od razu, iż musimy to wykorzystywać przeciwko sobie lub innym.

W otwartej postawie dusza przyjmuje inspirację i nie traktuje ani pychy ani głupoty jako czegoś negatywnego, od czego trzeba się na siłę uwalniać. Jej otwartość pozwala jej po prostu wtedy dostrzec coś więcej, aniżeli jej się wydawało wcześniej i dostrzec, iż każda energia, każdy stan, którego doświadczamy czemuś służy, coś nam objawia i jeśli pozwolimy sobie na to, by dostrzec to, czym jest dany stan i co on powoduje(widzenie danego stanu, sytuacji lub danej postawy jaką jest) ujrzeć można nie tylko przyczynę ale i skutek tego, co się dzieje, co pozwala duszy z łatwością umieścić siebie na linii zdarzeń, by móc wskazać, w którym punkcie zdarzeń się znajduje i ile jeszcze jej potrzeba, by dotarła do punktu, gdy będzie mogła wyzwolić się z danego stanu poprzez prawdę, jak i dotrzeć do pierwotnych intencji, które nią kierowały w chwili inicjowania zdarzenia.

Doświadczając zatem chwil, gdy głupota objawia nam swą piękną naturę, czym lubi zachwycać się znów pycha i podkreślać, jakąż to wartość objawiamy, gdy poddajemy się jej wpływowi, możemy nie tylko na własnej skórze odczuć do jakich skrajności może doprowadzić nas dana energia, ale też określić, jak bardzo nam się jej towarzystwo przydaje, gdy nie zostaje nam czasami nic poza ich obecnością. A to oznacza, że ich rola, szczególnie w pierwszych etapach naszego rozwoju jest wprost nieoceniona, bo kto, jak nie głupota będzie uczyć nas rozumu, tylko ona ma tę władze i moc nad nami, by nie tylko nas skłonić do wzięcia udziału w jakimś doświadczeniu, ale też wzmocnić pragnienia, które zapoczątkowują wędrówkę ku danemu celowi. Później, gdy nasza świadomość będzie wzrastać, jak nic przydadzą nam się doświadczenia, a w szczególności pamięć bólu i cierpienia, które podpowiedzą, okalając nas lękiem, by danej rzeczy nie ruszać lub nie angażować się w jakiś związek, relację lub doświadczenie, bo możemy ucierpieć. Oczywiście to wtedy, gdy nasza świadomość wzrośnie, do tego jednak momentu głupota, jako cierpliwa nauczycielka będzie uczyć nas bólu pokazując czasami, iż nasze własne mniemanie o swej mądrości ma za nic, pchając w doświadczenie, którego skutki ukażą nam jak nic stopień uległości wobec jej wpływu.

Rozwijając się duchowo łatwo jest sobie czasami afirmować, iż więcej niczemu negatywnemu nie ulegnę, albo, już nigdy nie pozwolę, aby ktoś mnie skrzywdził. Niestety, osoby, które buntują się przeciwko danej sytuacji nie dostrzegają, iż jest tak naprawdę przechodzą jedynie przez zadanie, które dotyka ich jedynie tam, gdzie działa w nich pycha, która za nic nie uzna własnej roli i własnych intencji, które do danej sytuacji doprowadziły.

Co ciekawsze my nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zaprzeczając, buntując się przeciwko czemuś lub komuś tak naprawdę zdradzamy własne intencje, własną bezradność, co wskazuje na to, co tak naprawdę nami kierowało, gdy nieświadomie pchaliśmy się w dany rodzaj zdarzeń lub relacji myśląc, iż mamy na tyle mocy, że sobie z danym zdarzeniem lub relacją bez trudu poradzimy. Dlatego też, wystarczy jedynie spojrzeć na własną postawę aby odczytać, co tak naprawdę jest naszym problemem, bo to ona nas zdradza, ona ukazuje to, z czym nie możemy sobie poradzić, ale do czego się w życiu nie przyznamy, nawet przed samym sobą.

Wiem, że teraz ktoś może się zdenerwować, choćby na samą myśl, iż tak łatwo jest odczytać jego słabość, jednakże zaprzeczanie, iż coś nie jest już naszym problemem niczego nie da duszy poza tym, iż zepchnie problem na głębszy poziom i to tyle. Ani go w ten sposób nie uzdrowi, ani nie zapomni o nim i nie wymaże z własnej pamięci. Nie pomoże też obiecywanie sobie, iż więcej nie ulegniemy głupocie, ani nie pozwolimy, by ktoś inny, ulęgając jej zrobił nam krzywdę.

W każdą sytuację tak naprawdę wpychamy się sami, tylko nie mamy świadomości, czego w niej szukamy i po co chcemy się sprawdzić, wybierając akurat ten rodzaj doświadczeń, a to o to zawsze chodzi o możliwość sprawdzenia własnej mocy, choć w życiu byśmy nie przyznali, iż może kierować nami aż tak małostkowe pragnienie. Oczywiście, aby komuś nie było przykro, dziej się to nie w każdy przypadku, bowiem niektórzy wręcz się tym chełpią i szczycą, że nie tylko maja moc, ale też udowodnią, jak jest wielka.

Pomyślcie zatem, co się dzieje, gdy z taką postawą przyciągniemy do siebie głupotę i pychę. Jakież ciekawe doświadczenia może sobie wykreować sobie dusza, która za towarzyszy ma tylko te dwie energie. Aż strach pomyśleć, ale nie cieszcie się za bardzo, bowiem doświadczenia z poznaniem skutków wpływu tych dwóch częstotliwości są w zakresie rozwoju każdej jednej duszy i to w pakiecie podstawowym. Dlatego też, nie ma co się wstydzić, gdy ulegamy głupocie, bowiem doświadczenie jak doświadczenie, niektóre skończy się bólem, inne nas ośmieszy, ale co tam, na czymś trzeba w końcu mądrość zbudować, a że każdy z nas jest zdolny, to i głupota ma co z nami robić...szkoda tylko, że tak często daje o sobie znać, o czym cisza;)), bo przecież nikt się do tego oficjalnie nie przyzna...co by inni jeszcze o nas pomyśleli;))