Odpowiedź, którą znajdziemy tylko w sobie


Pytając innych, liczymy często, iż odpowiedź, którą otrzymamy sprawi, iż od razu ujrzymy sens tego, o co pytamy. Gdy nie otrzymujemy takiej odpowiedzi, irytujemy się, uważając, iż to odpowiadający nie chce udzielić nam odpowiedzi, która by nam rozjaśniła w głowie i wskazała rozwiązanie problemu. Zdarza się też, że znamy odpowiedź, ale i tak wolimy zapytać, by potwierdzić sobie to, o czym dawno wiedzieliśmy. Gorzej, gdy znamy odpowiedź, ale, choć słyszymy potwierdzenie naszych przypuszczeń, potrafimy zaprzeczyć sami sobie, tak bardzo nie chcemy przyjąć czegoś do wiadomości, co już sami wiemy. Czasami, nawet nie czekamy na czyjąś odpowiedź i odpowiadamy sami na swoje pytanie, mówiąc, wiem, ale chciałabym usłyszeć coś innego. To zaś rodzi jeszcze większą frustrację, bowiem, pytając, zapominamy często, iż tymi, do których powinniśmy się zwrócić z pytaniem, jesteśmy my sami. I nawet, jeśli będziemy potrafili sobie odpowiedzieć od razu, zadane pytanie nie zniknie w naszej głowie, będzie tam tkwiło do chwili, aż staniemy się gotowi, by usłyszeć odpowiedź.