Podstawa rozwoju


Starając się nadążyć za światem, który nabiera coraz większego rozpędu, wiele osób, przenosi nieświadomie, ów rozpęd, również i na rozwój osobisty. Wiedząc, że wszystko można uzyskać szybciej, bo przecież do tego przyzwyczaiła nas technologia, której celem jest, by maksymalnie skrócić czas oczekiwania na produkt, podobną, roszczeniową postawę, wiele osób przyjmuje i wobec własnego rozwoju.

Dla niektórych ludzi, stało się to wręcz metodą na życie, by szukać takich sposobów rozwoju, które dają natychmiastowy efekt i nie wymagają większego, niż zwykle zaangażowania. Poszukiwanie i oferowanie cudu, jako czegoś, co za jednym zamachem załatwi wszystkie problemy, nie jest może pomysłem oryginalnym, bo pewnie słyszeliście już określenie...ale powiedz tylko słowo..., które wciąż daje nadzieję wielu duszom na, natychmiastowe zbawienie, jak i możliwość jego uzyskania, bez zaangażowania zbytniej ilości sił i środków, jest wciąż aktualne i jeśli się dobrze rozejrzycie, zauważycie, jak wiele dusz wciąż tego szuka. Co ciekawsze, wiara w te słowa, u niektórych osób jest tak duża, że stworzyło to wręcz osobną linię rozwoju, poszukiwania postawy, która wymusi na zbawcy wypełnienie owych, zbawczych słów. Nie jest to nic złego, bo każda droga prowadzi do jakiegoś celu i co najwyżej dana osoba przekona się, czy wystarczy jej sił, by dotrwać do końca, czy zrezygnować w połowie drogi, ale zdarza się, że niektórzy próbują do tego wykorzystać także i ścieżkę rozwoju duchowego myśląc, że są sprytniejsi od innych.

W sumie, każdy, jeśli się go odpowiednio wykorzysta do swojego rozwoju sposób, jest dobry i może być równie skuteczny, co inny. Nie ma metod lepszych i gorszych. To, jak jest wykorzystana zależy tylko od osoby, która z niej korzysta. To, co działa na mnie, wcale nie musi działać na ciebie. Wszystko zależy od otwartości i chęci skorzystania z danej możliwości, jako czegoś, co pomoże uzyskać drogę do prawdy.

Gdy pytacie mnie o jakąś metodę, skutecznej pracy nad sobą, dającej natychmiastowy skutek, mogę się jedynie uśmiechnąć, bo nie ma cudownych metod. To wy czynicie daną metodę skuteczną dla siebie i tylko wy. Co dla jednych jest dobre, na innych może nie działać i nie chodzi tu o skuteczność danej metody, a o indywidualne nastawienie i otwartość. Korzystając z danej metody, zawsze podejmuje się ryzyko i trzeba wziąć także pod uwagę i to, że zwyczajnie nie zadziała, ale wykluczanie tego, co nie działa to, także sposób na rozwój.
Mogę jednak wam zdradzić, że swój rozwój zaczęłam od nauki relaksacji. Ciało było i jest moim punktem startu, więc zaczęłam od poszukiwania wszelkich sposobów i możliwości wpływania na stan jego odprężenia. Oczywiście, jak inni, też szukałam dróg na skróty i wcale nie byłam pod tym względem lepsza, ani gorsza i choć za każdym razem dochodziłam do tego samego punktu, próbowałam wciąż na nowo udowadniać sobie, że istnieje droga na skróty i można osiągnąć coś szybciej. W końcu jednak pojęłam, że jeśli się nie nauczę odprężać, ciało sprowadzi mnie na ziemie z każdego punktu w niebiosach.

Można to nazwać upadkiem, jeśli chcecie. Jak zwał, tak zwał, boli za każdym razem tak samo. Tylko, czy moje lekcje są w stanie nauczyć innych rozumu, wątpię. Każdy musi upaść swoją ilość razy, by coś w końcu zrozumieć i nie ważne, na co ma się nadzieję, na zbawienie czekają jedynie głupcy.

Zstępując na pozioma materii, chcesz, czy nie chcesz jesteś tu. I chcesz, czy nie chcesz wybrałeś ciało o określonej częstotliwości wibracyjnej. To jest Twój punkt startu. Nie szukaj go tam, gdzie go nie ma. Zaczynasz zawsze od chwili teraźniejszej, od tego, właśnie momentu. Możesz wizualizować oczywiście, że już jesteś na mecie i rozpływasz się w szczęściu, ale, w końcu i tak się obudzisz z tego stanu, a później za nim zatęsknisz, bo za każdym razem, wizualizować będzie ci go trudniej i w końcu pozostanie jedynie nikłe jego wspomnienie.
Straszę cię? Nic z tego, jedynie otrzeźwiam. Posłuchasz jeśli zechcesz.

Stan szczęścia, to chwila przepełniona gamą, określonych częstotliwości uczuć. Za każdym jednak razem, doświadczasz tego w innej proporcji i w innym zestawie energetycznym. Dzieje się to po to, byś nauczył się rozróżniać, subtelne stany wibracji i ich wpływ na poszczególne ciała. Odprężając ciało, sprowadzasz te stany na poziom materii, a to jest właśnie celem. Wszystkie ciała mają ze sobą nauczyć się współpracować, a, ty jesteś tego koordynatorem. Jeśli poświęcasz zbyt wiele czasu na rozwój, tylko jednego ciała, pozostałe ciała w końcu upomną się o uwagę. Poczujesz się po prostu, w ich zakresie niedorozwinięty.

Jak to odczujesz? Bardzo prosto. Gdy staniesz przy osobie o harmonijnym przepływie energii pomiędzy własnymi ciałami, poczujesz dyskomfort. Będziesz czuć, że czegoś ci brakuje, jakbyś wiedział, że tematem rozmowy będzie tabliczka mnożenia, a ty się jej zwyczajnie nie nauczyłeś.

Osoba, która nauczyła się odprężać swoje ciało, z większą otwartością przystępuje do pogłębiania swojej wiedzy duchowej. Co ciekawsze, dla niej samej, odprężanie w pewnej chwili zamieni się w zabawę i będzie szukała wyzwań dla tej opcji rozwoju. Łatwo jest bowiem odprężyć się, gdy nic ci nie dolega, ale spróbuj to zrobić w chwili, gdy pojawią się odczucia energii emocjonalnej, albo choroba w ciele.

Gdy nauczysz się stopniować stany odprężenia, zobaczysz, że powrócisz do stanu odprężenia z każdego poziomu napięcia. Jak to zrobić? Bardzo prosto

. Poświeć temu tylko trochę uwagi i uczyń celem swojego rozwoju. Jeśli osiągnięcie tego celu wyda ci się na tyle ważne, że zechcesz jego rozwojowi poświecić czas, jesteś w domu. Ilość czasu, który poświecisz na ćwiczenia, zwróci ci z nawiązką czas, oszczędzony na uspokajanie się, gdy zaistnieje sytuacja, która wywoła w Tobie stan silniejszego napięcia, niż zwykle.

Tak, wiem, są skuteczniejsze metody uspokajania się, słyszałam to wiele razy. Święte ziała, alkohol, papieros, dobry film, muzyka i leki uspokajające też działają, ale co da ci większą pewność niż własna, wypracowana umiejętność odprężania się, zastanów się.

To, czego się sam nauczysz, zawsze zabierzesz ze sobą. Co dadzą ci inni, będzie jedynie możliwością w zakresie ich usług. Ty tylko decydujesz, co wybierasz.