Procesy wewnątrz nas


Nauczyliśmy się zauważać to, co dzieje się wokół nas, niektóre zjawiska nawet bardziej przykuwają naszą uwagę niż inne. Potrafimy na ich temat godzinami dyskutować, zachwycać się ich pięknem, rozwodzić nad ich kształtem i stopniem złożoności, ale gdybyś miał tę sama ilość czasu poświęcić na opisanie samego siebie, czy nad sobą równie mocno byś się umiał rozwodzić i nad swoim pięknem? Nad tym, jak wspaniałą jesteś istotą, pełną złożoności, skomplikowania, ułożoną swymi ciałami na tak wielu płaszczyznach wibracji, że poznanie Ciebie i ogarnięcie Twej całości, zrozumienie esencji z której zbudowałeś substancję swej duszy może zająć wieczność, czy pomyślałeś kiedyś o tym? Czy pomyślałeś kiedyś o samym sobie, o swoim Ja, o tym, co Cię tak naprawdę scala, co sprawia, że choć gasną wszystkie światła, Ty nadal odczuwasz samego siebie, nadal możesz poczuć swoje własne istnienie.

Przez całe życie gonimy za tym, co na zewnątrz, niczym za światełkami, które, choć ulotne i szybko gasną, ale wydają nam się ważne, by je uchwycić, by choć przez chwilę cieszyć się ich blaskiem. Przez całe życie potrafimy biec w odwrotnym kierunku i nie zauważać samych siebie, że to my przecież biegniemy, że to w nas dzieje się zachwyt, gdy owo światełko uda nam sie pochwycić.

Jeśli chcesz poznać i zrozumieć ten świat musisz najpierw zauważyć, że w ogóle istniejesz, a wtedy zobaczysz, że światło w Tobie jest o wiele silniejsze niż to, które tak złudnie Cię przyciąga. Jeśli chcesz zrozumieć samego siebie, musisz przestać tak uparcie szukać sensu tego zrozumienia na zewnątrz. Skoro potrafisz biec za złudzeniem i marnować na to całe życie, cóż za przeszkoda, byś tę samą podróż odbył w głąb siebie? Co Cię tak naprawdę hamuje?

Nie ma niczego na zewnątrz, czego nie mógłbyś znaleźć w sobie, ale To Ty musisz chcieć się samym sobą zaciekawić. Tylko...no właśnie, dlaczego wydajemy się sobie tak mało ciekawi? A może odwrotnie, jesteśmy tak bardzo skomplikowani, że wolimy przyglądać się prostszemu światu, który nas otacza. W końcu łatwiej jest dyskutować o innych niż o sobie.