Relaks i odprężenie


Relaksując się, wprowadzasz swoje ciało w stan odprężenia, w którym możesz usłyszeć swoje własne myśli, poczuć swoje ciało, wczuć się w swoje wnętrze. Umiejętność odprężania ciała, może także pomóc ci rozpocząć procesy uzdrawiania i to nie tylko na poziomie fizycznym

Jeśli nie wiesz od czego zacząć swoją duchową naukę, zacznij od relaksu. Naucz się czynić go ważnym i powracać do niego, z każdego innego stanu. Niech nie będzie tylko stanem, do którego będziesz dążyć jedynie w chwilach, gdy wyczerpany, poczujesz ból w ciele. Niech ten stan stanie się dla ciebie celem sam w sobie, a jego nauka przyjemnością, w której dostrzeżesz ważność.

Możesz powiedzieć, co za problem, relaksuję się codziennie, oglądając telewizję, biegając, czytając książkę, czy słuchając muzyki. Jeśli potrafisz i robisz to świadomie, pierwszą lekcje masz za sobą, odnalazłeś to, co sprawia, że możesz się odprężyć. Teraz zrób kolejny krok i naucz się relaksować bez tego, co robiłeś wcześniej. Jeśli uzależniłeś swój stan relaksu tylko od biegania, lampki wina, TV, muzyki, to coś jest nie tak.

Dlatego też, kolejnym krokiem powinna być nauka relaksacji bez czynników wspomagających.

Przyzwyczajenie do tego, za pomocą czego uzyskujemy najgłębszy stan relaksu może stać się równie uzależniające, co sam stan. Znam osoby, które nie potrafiły się odprężyć bez narkotyków, ale znam też kogoś, kto uzależnił się od biegania, bo tylko to go odpręża. Co ciekawsze, poznałam kiedyś osobę, która nie chciała wyjść znów ze stanu relaksu, a raczej transu, w który wchodziła, by przedłużyć stan błogości.

Jeśli odpręża cię medytowanie, dobrze, ale jeśli uciekasz w stan medytacji od rzeczywistości tworzysz iluzję i przekonanie, że musisz całą energię koncentrować na utrzymaniu się w stanie relaksu.

Jeśli chcesz zrobić mały test, spróbuj określić, ile czasu poświęcasz na to, by się zrelaksować i ile czasu, więcej kosztuje cię, ponowne wejście w ten sam stan. Po jakim czasie stwierdziłeś, że jedna kawa już nie wystarcza, albo jedna lampka wina.

Odprężyłeś się kiedyś podczas oglądania filmu? To spróbuj go puścić jeszcze raz i jeszcze raz i zobacz, czy za drugim razem odpręża cię równie mocno, czy przewijasz jedynie do ulubionych momentów.

Przez cały czas kształtujemy świadomość rozróżniającą wobec tego, co sprawia nam przyjemność, a co wywołuje w nas emocje. Uczymy się rozróżniać jakość informacji i szybko kodujemy sobie, co na nas działa bardziej, a co w mniejszym stopniu. Selekcjonujemy przyjemność i bardzo dobrze, bo jest to ważne z punktu rozwoju świadomości wewnętrznej. Uczymy się siebie i dzięki temu później omijamy to, co nie jest przydatne dla naszej nauki. jeśli raz byłeś w jakiejś lodziarni na lodach i ci nie smakowały, drugi raz będziesz ja omijał. Ale, jeśli skojarzysz przyjemność ze słodyczą lodów, ich smakiem lub konsystencją, wtedy masz przechlapane, już się uzależniłeś.