Rezygnacja


To, co widzimy blisko, nawet, gdy czujemy, iż jest sprzeczne, nie jest trudno pogodzić, gdy czujemy, że pogodzenie tego w sobie, przynosi nam nie tylko stan ulgi, ale i odczucie zrównoważenia. Trudniej jest dostrzec to, co wymaga już większej uwagi i wysiłku, by tam dotrzeć. Podejmujemy jednak ten trud, bez względu na koszty i wysiłek, gdyż czujemy, iż tej właśnie równowagi potrzebujemy, by móc zrobić kolejny krok do przodu w naszym rozwoju.

Niekiedy potrzebujemy oddalić się tak daleko od siebie, iż prawie cudu potrzeby, by stamtąd wrócić. Miło jest oczywiście, gdy ktoś idzie z nami, gdy czujemy wsparcie tych, którym ufamy, ale, nawet ci, którzy idą z nami mają swoją wytrzymałość psychiczną a czasami i fizyczną. Nawet oni mogą w pewnej chwili powiedzieć, dalej już z Tobą nie pójdę, bo zwyczajnie nie mam sił. Jak się wtedy czujemy? Czasami opuszczeni, czasami zawiedzenie, gdy spodziewaliśmy się, iż ktoś z nami pójdzie dużo dalej. Uszanujmy jednak wolę tych, którzy zwyczajnie nie chcą nam towarzyszyć w dalszej podróży, widocznie, do tego właśnie miejsca mieli dotrzeć z nami i w sobie. Oni także mają do tego prawo, by to poczuć. Nie są przecież na nasze zawołanie. A jeśli zawiedliście się na nich, bo okazali się słabsi, cóż, tu już warto przyjrzeć się własnym intencjom, bo sami dalej nie musimy wcale dojść.