Święto Isztar


Bądź cierpliwy w poznawaniu siebie, bo gdy poznasz już siebie, nie zwiedzie cię twoja świadomość, tak jak zwieść mogą cię twoje zmysły, gdy im ufasz aż za bardzo.

Gdy za bardzo ufasz swoim oczom, one zwiodą cię zachwytem nad pięknem. Oszołomi cię to, na czym zatrzymasz swój wzrok dłużej niż chwilę. Nie dostrzeżesz wtedy prawdy, nie ujrzysz rzeczy taką, jaką jest, ale powiesz, och, to jest cudowne, zachwyciło mnie, chcę tego jeszcze i jeszcze, chcę się zachwycać tym każdego dnia.

Podobnej ekscytacji doświadczysz, dostrzegając jedynie swoją lub cudzą powierzchowność. Nie będziesz chciał nawet jej słyszeć, czuć, smakować, by nic nie zakłóciło ci twojego patrzenia. Będziesz chciał tylko patrzeć i tylko wzrok swój sycić, nie widząc, iż stałeś się ślepcem na to, co mógłbyś naprawdę dostrzec, gdybyś patrzył sercem. 

Nie ufaj też aż nadto swemu słuchowi, bo ten zwiedzie cię, jeśli nie będziesz świadom tego, kto owe dźwięki wypowiada, jego intencji i tego, czym chce cię uwieść, by posiąść twoją uwagę i skupić ją na sobie.

Nie ufaj swemu smakowi, bo ten cię zawsze oszołomi, zmuszając do szukania w spożywanych pokarmach przyjemności. Ale bądź zawsze świadom tego, czego szukasz poprzez ów zmysł, a dowiesz się, czego tak naprawdę pragniesz.

Nie ufaj aż nadto swemu dotykowi, bo ten dostarczy ci chwilowej przyjemności, ale i ból ci zada. Chcąc zaś doznać przyjemności, pozwolisz ów ból sobie zadać poprzez dotyk, tak silne wzbudzić on w tobie może pragnienia.

Nie ufaj więc swoim zmysłom, bo one cię jedynie rozproszą. Jeśli jednak staniesz się ich świadom, przestaną być twoim zniewoleniem, a staną się twym wyzwoleniem, drogą do poznania samego siebie.

Miłego święta Isztar…Ester, jak kto woli.