Twin Flames


Oczekiwanie od drugiej strony, że się zmieni bywa bardzo zwodniczym pragnieniem, które najczęściej kończy się rozczarowaniem, szczególnie wtedy, gdy druga strona nie wykazuje żadnej tendencji do zmian, a dodatkowo potrafi się jeszcze przy tym buntować, zarzucając nam niby jakieś tam wywieranie presji, zarzucając, iż niby stosujemy jakieś manipulacje, co w naszym niewinnym pojmowaniu siebie nijak się ma do rzeczywistości. No bo jak to, my? Jakieś manipulacje? Toż to potwarz. My tylko chcemy dobrze dla drugiej strony, a że się nas nie słucha i idzie (...)

W pierwszej chwili pojawia się oszołomienie, ot w końcu dokonało się, w końcu się odnaleźliśmy, niestety później jest już znacznie gorzej, bowiem i owszem, odnaleźliśmy się, tylko zapomnieliśmy, iż pomiędzy nami istnieją światy, które stworzyliśmy indywidualnie, podążając własną ścieżką życia, pełne osobistych, niekoniecznie pozytywnych doświadczeń, innych dusz, niedokończonych spraw, relacji itd. Zachwyt pierwszym momentem bywa bardzo zwodniczy, osoby, które czują, iż posiadają drogą część swojej duszy, mają często nadzieję, że takie spotkanie natychmiast napełni ich miłością i od tej chwili będą już zawsze (...)

Dusza, która wybiera inkarnację w dwóch ciałach doskonale wie, po co to robi. Chcąc przyśpieszyć swój rozwój decyduje się na krok, który ma za zadanie pomóc jej w poszerzeniu świadomości, w obszarach, gdzie może doświadczać indywidualnie, penetrując rzeczywistość zarówno od strony męskiej i żeńskiej. Jest to dla niej niezwykle ważne, by zgromadzić w sobie ten rodzaj wiedzy, zobaczyć jak to jest odczuwać energię żeńską i męską z osobna, doświadczyć życia z dwóch stron, gdzie i doświadczenia są inaczej przez duszę postrzegane, jak i samo życie, zaś ona sama ma możliwość (...)

Rzadko się zdarza, by dwie dusze, które okazują się być bliźniakami są na podobnym poziomie rozwoju. Najczęściej okazuje się, że jedno idzie bardzo szybko w rozwoju, dążąc do pewnej uniwersalności, drugie zaś rozwija się wolniej lub poświęca swój czas uwagę na rozwój jakiejś zdolności lub umiejętności. Podobnie jest z kierunkami wyboru. Gdy jedno wybiera świat ducha, drugie skupia swoją uwagę na materii. Ich podejście do miłości także stanowi dużą ciekawostkę. Gdy jedno szuka miłości stałej, opartej na wzajemnym zaufaniu, cierpliwie rozwijając (...)

Umówienie się na spotkanie w danym wcieleniu przez duszę, która zdecydowała się inkarnować w dwóch ciałach nie jest niczym dziwnym, ani rzadko spotykanym. Do takich spotkań dochodzi w zasadzie non stop i to nie tylko pomiędzy tą samą duszą, ale i całą rodziną dusz, która w ten sposób pomaga sobie nawzajem, z większa niż w normalnych przypadkach ochotą obdarzając się informacjami na temat rozwoju. Jej przynależność duchowa jest taka sama jak na Ziemi, też ma swoją rodzinę, braci, kuzynów. I gdy tylko dochodzi do takiego spotkania, od razu (...)

Zawsze wiedziałam, że żyję w dwóch ciałach, że gdzieś blisko jest ta druga część mojej duszy, która kroczy własną ścieżką zbierając podobnie jak ja doświadczenia, by przyspieszyć proces naszego rozwoju. Wystarczyło jedynie dotrzeć na ten poziom świadomości, który pomógł mi w namierzeniu jego energii i wysłaniu sygnału, że już czas się spotkać. Zanim to nastąpiło, spotykałam go jedynie w moich snach, starając się zapamiętać każdy szczegół jego wyglądu, wszystko, co pomogłoby mi w rozpoznaniu go, w jego ziemskiej powłoce, ale jak się okazało rzeczywistość napisała (...)

Nie ma przypadkowych spotkań, to tylko my nie pamiętamy kiedy umówiliśmy się na dane spotkanie z jakąś duszą. Podobnie jest z naszą bliźniaczą duszą. Umawiamy się na to, że się spotkamy w danym wcieleniu wiedząc, że jest to ważne dla naszego rozwoju. Co ciekawsze, oglądając wcześniej film ze spotkania (sala przedinkarnacyjna), doskonale znamy okoliczności, zapamiętując wszystko co jest dla nas ważne, by nie przeoczyć tego momentu, ale, choć życie w ciele pozbawia nas części świadomości, to jednak w chwili spotkania dusza zawsze zareaguje w ten właściwy (...)

Pierwsze spotkanie ze swoją drugą częścią duszy bywa często bardzo upragnione, ale warto zwrócić uwagę na coś, na co rzadko zwracamy a dotyczy otwartości wewnętrznej, a to o to właśnie chodzi, by w czasie takiego spotkania dusza wymieniła wszelkie możliwe informacje o sobie nawzajem, o swoim tempie rozwoju, poziomie, na którym się obecnie znajduje i zadaniach, z którymi może sobie mniej lub bardziej nie radzić, do czego jest jej właśnie potrzebna otwartość. Na szczęście większość energii wymienia się między duszami na poziomie nieświadomości, dlatego to, co ma być (...)