Wewnętrzna świadomość


Tak, jak każda roślina dąży do przejawienia swej esencji, wydając owoc lub nasienie, z którego narodzi się nowa roślina, tak i my dążymy do objawienia samych siebie, choć, zanim zrozumiemy cel swego istnienia, wydaje nam się, że zostaliśmy powołani do celów wyższych i na pewno nasze stworzenie ma lepszy cel, niż objawienie swej istoty.

Budowanie własnej, wewnętrznej świadomości, to podstawa naszego rozwoju. Na tej podstawie budujemy później obraz samego siebie, swoje ciało, życie, związki, relacje rodzinne i tym wypełniamy nasz wszechświat. To jest nasze dzieło. Niestety, patrząc często na to dzieło, można wręcz stwierdzić, że twórca nie do końca je chyba przemyślał, próbując budować je z niepasujących do siebie elementów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby Twórcą był rzeczywiście ktoś powyżej, a my nie mielibyśmy woli i możliwości dobrania tego, z czego chcemy je zbudować, sęk niestety w tym, że to my jesteśmy jego stwórcami i nie ma tu do kogo wysyłać pretensji, bo każdy ma dostęp do jednakowych elementów i to my decydujemy, z których elementów ją zbudujemy.

Tu można się oczywiście spierać na wszystkie sposoby, że nie zawsze człowiek ma wybór. Wybór mamy i to na każdym jednym i w każdym jednym momencie naszego życia, problem tworzy się jedynie w chwili, gdy zaplątujemy się już tak bardzo we własne przekonania, iż sami likwidujemy sobie wszystkie możliwości dokonania wyboru innego niż ten, do którego skłaniają nas nasze przekonania. To, tam odgrywa się cały dramat wyboru, bowiem często chcemy postąpić inaczej, ale zwyczajnie nam nie wypada, bo to by przeczyło naszym przekonaniem, a to znów rodzi wewnętrzny przymus, by zrobić coś tak, a nie inaczej.

Egoizm naszej postawy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy pępkiem świata łatwo jest odnaleźć w naszym życiu, gdy unosimy wysoko brodę, udając, że wszystko jest w porządku, starając się przy okazji nie dostrzegać, jak duży panuje w nim bałagan, choć wypełza z każdego zakamarka naszego życia.

Wszystko, cokolwiek robimy wpływa na naszą rzeczywistość, zaś wszystko, cokolwiek do siebie przyjmujemy buduje jej podstawy. Jeśli napełnisz się jakąś energią, stanie się ona częścią Ciebie, a poprzez Ciebie częścią Twojej rzeczywistości, a jako, że energię przyjąłeś z zewnątrz, przyjąłeś do siebie nieświadomie część innej rzeczywistości, wcześniej stworzonej we wszechświecie innej istoty, innej osoby, uformowanej przez innego twórcę lub będącą elementem czegoś, co poprzez swoją śmierć przeszło z jednej formy do innej i teraz pozostaje do Twojej dyspozycji jako jeden z elementów składowych tego, z czego Ty możesz teraz budować swoją rzeczywistość.

Mając świadomość tego, co do siebie przyjmujesz, masz również i świadomość Tego, z czego budujesz swoją rzeczywistość, jakie elementy chcesz w niej umieścić, kogo do niej zaprosić, jakimi ideami natchnąć jej rozwój i jakie możliwości podążania stworzyć, z różnych stanów odchyleń do stanu równowagi. Do póki jednak nie zbudujesz tej świadomości, twoja rzeczywistość może przypominać poligon doświadczalny na którym sprawdzasz działanie każdej z opcji, którą przyjmujesz jako założenie.

Jak myślisz, co by się stało, gdyby nasze myślenie stało się prostsze, gdybyśmy tak nie komplikowali sobie życia, nie utrudniali wszystkiego, czy straciłoby wtedy dla nas sens?

Nie lubimy nudy, jest ona dla nas równie przerażająca co bezruch. Lubimy spokój, ale nie bezruch. Gdy nasze życie zamiera w bezruchu, wchodzimy w stan stagnacji. I pomimo tego, że jest to stan, gdy wibracja jedynie spowolniła i nie jest tak szybka, do jakiej się zapewne przyzwyczailiśmy, to wydaje nam się, że nasze życie zamarło. W takich momentach często robimy ruch, który jest bardzo nieopanowany, aby tylko wywołać silniejsze wibracje. Wijemy się wtedy jak piskorze, chcąc zmienić stan, w którym się znaleźliśmy, mało jednak komu przychodzi do głowy, by wykorzystać stan spowolnienia i przemyśleć sytuację, w której się znalazła ta osoba.

Przyjrzyj się teraz swojemu życiu i powiedz, czy jest ono proste, czy skomplikowane? A jaki, Ty sam jesteś? Jakby o Tobie powiedzieli inni, czy jesteś prostą istotą(nie mylić z prostactwem), czy bardzo skomplikowaną, problematyczną, czy u Ciebie w życiu wszystko jest jasne, proste i podlega jasno określonym zasadom, czy wszystko, cokolwiek robisz, zamieniasz w dramat. Na podstawie jakich zasad zbudowałeś swoją rzeczywistość? Zastanawiałeś się w ogóle kiedykolwiek nad nimi?

Uwielbiamy komplikować naszą rzeczywistość, wprowadzać do niej elementy komedii lub dramatu, niczym do sztuki teatralnej. Chcemy, by nasze życie było ciekawe, pełne przygód, możliwości odkrywania siebie, smakowania i poznawania innych kultur. Pędzimy przez świat, szukając unikatowości tego, z czego chcielibyśmy zaczerpnąć inspirację i w końcu dobiegamy do mety, gdzie czas wyjąć wszystko, co przez całe życie zbieraliśmy do swego twórczego koszyczka, by zobaczyć, co z tego można ulepić i... przychodzi rozczarowanie, bo owszem, w koszyczku znalazło się dużo różnych wspomnień, ale, choć dotarliśmy do chwili, gdy wypełniliśmy koszyczek po brzegi, większość z tego, co zebraliśmy wydaje się być nieprzydatna, części chcielibyśmy się pozbyć, bo nie wiadomo, gdzie to w zasadzie upchnąć, a o części w ogóle chcielibyśmy zapomnieć.

Jak myślisz, czego ze swojego koszyczka pozbyłbyś się bez problemu? Której z energii masz w nim nadmiar, a której Ci brakuje, byś miał poczucie, że zgromadziłeś to i tylko, to, co jest Ci rzeczywiście niezbędne i potrzebne do tego, by Twojej rzeczywistości niczego nie brakowało, a jednocześnie, by panował w niej porządek.

...

Jam Jest świadomością każdego elementu, z którego składam moją rzeczywistość.

Jam Jest świadomością energii, którą wypełniam moją wewnętrzną i zewnętrzną przestrzeń mojej rzeczywistości.

Jam jest rzeczywistością, którą tworzę we mnie i wokół mnie.

Jam Jest świadomością centralną mojej rzeczywistości.

Jam Jest wszechświatem, który tworzę wokół mnie, jego podstawowym elementem i przejawieniem każdego ze stanów.

Jam Jest świadomością wewnątrz mnie, punktem równowagi, z którego rozciągam świadomość na każdy aspekt mojego życia.

...

Budując swoją rzeczywistość rozpocznij jej budowanie od samego siebie. Nawet jeśli już jest zbudowana, nie uznawaj jej kształtu za ostateczny, tylko stwórz na nowo samego siebie, wymieniając w sobie każdy element energii, z której jesteś nie zadowolony i tak zmieniaj substancję swojej rzeczywistości, byś w końcu poczuł, że wszystko do siebie idealnie pasuje, a rzeczywistość, która jest tego efektem, odbijała się w swojej prostocie i objawiała całą kwintesencję życia.