Wstęp


W drugiej części powieści EVERLASTING ,,Pomiędzy życiem a śmiercią” przenosimy się na drugą stronę, do świata, który jest mi bardzo bliski, dlatego chciałam go w szczególny sposób wam przybliżyć. 

W tej części zmienia się też narracja. Świat i zdarzenia nie są już widziane i opisywane jedynie przez główną bohaterkę, ale też i przez Mateusza, co mam nadzieję, a uczyniło ją dużo ciekawszą. Choć zdarzało się i tak, iż wielu czytelników najpierw czytało historię głównej bohaterki, przeskakując przez fragmenty, które były opisywane z poziomu Mateusza, powracając do nich dopiero po doczytaniu historii Anny do końca.

Najciekawsze jest jednak dla mnie chwile, gdy czytelnicy powieści dzwonią do mnie lub piszą w trakcie jej czytania i na bieżąco komentują swoje odczucia. A te bywają różne, od wyrażanej złości na mnie, iż doprowadziłam do pewnych wydarzeń, aż po zachwyt Mateuszem lub całą historią. 

Myślę, że dla moich znajomym ciekawym było czytać tę historię, mając poczucie znajomości ze mną. Jedno mówili, że odkryli mnie na nowo, inni znów mówili, iż mają poczucie, iż dopiero teraz mnie tak naprawdę poznali. I jeśli patrząc na to w ten sposób, to przyznaję znajomość to bardzo intymna. 

Zdarzały się też bardzo zabawne sytuacje, gdy moja mama, po przeczytaniu pierwszej części, uparła się na znalezienie przepisu, na ciasto, o którym pisałam w książce. Długo musiałam jej tłumaczyć, iż to tylko książka i nie ma żadnego przepisu. Do tej pory jest przekonana, iż pamięta ciasto, o którym pisałam w książce.

Czasami zdarzało się, iż ktoś do mnie dzwonił i mówił, jak ja ciebie nienawidzę. Jak mogłaś to zrobić Mateuszowi. Wierzcie mi, trudno jest czasami tłumaczyć, iż coś jest fikcją. I choć jasno określiłam, iż to nie jest moja autobiografia, stworzyłam chyba sobie, dzięki niej, drugie życie.