Wzajemny wpływ dusz


Każdy moment spotkania dwóch dusz, stwarza dla nich możliwość, doprowadzenia danej relacji na jak najwyższy poziom porozumienia duchowego. Czy owa możliwość zostanie wykorzystana i zostaną przez dusze podjęte jakieś kroki, by wznieść relacje choć odrobinę wyżej, z tym już bywa różnie. Niska świadomość, która najczęściej objawia się pomiędzy duszami, w chwili spotkania powoduje, iż mało kiedy patrzymy na takie spotkanie jak na możliwość odbycia duchowej podróży. Dużo częściej kierują nami niższe instynkty, które potęgują chęć użycia woli wobec drugiej duszy, by zatrzymać ją odrobinę dłużej w swojej przestrzeni, oczywiście w celach poznawczych. Mały problem, jeśli taką wolę wyrażają dwie dusze, gorzej się jednak dzieje, gdy tylko jedna strona wyraża chęć poznania, zaś druga zaczyna bronić się, chcąc się jak najszybciej wycofać z takiej relacji. Kto uwalniał się od dusz, które natrętnie próbowały wpłynąć na jego wolę lub zatrzymać go w relacji z sobą zna doskonale ten temat.

Nie lubimy, gdy ktoś wpływa na naszą wolę i zaczyna wkraczać w jej obszary próbować wpływać na nasze decyzje. Mało kto zgadza się, by inni decydowali za niego, choć są sfery, gdzie nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ktoś za nas decyduje o czymś, a tak się dzieje. Każdy więc w jakimś stopniu tego doświadcza, nie każdy jednak jest tego świadomy. Łatwiej jest to dostrzec w obszarze indywidualnym, gdzie nasze relacje są bezpośrednie i mamy możliwość przekonać się na własnej skórze jak to jest, gdy komuś nagle zaczyna się wydawać, że mamy pozostać w jego sferze woli i już.

Niestety, nasze zachowanie wcale nie jest lepsze, bowiem, wystarczy, że ktoś nam się spodoba i już rodzi się chęć, by tę energię dotknąć, poobcować z nią, napełnić się tym, co nas tak w tej osobie zafascynowało. My także lubimy łamać innych wolę i czasami robimy wiele, by drugą osobę zatrzymać jak najdłużej w swojej strefie wpływu.

Wzajemność takiego oddziaływania ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony daje nam to możliwość sprawdzenia, jaką rzeczywiście mamy świadomość własnej woli i oddziaływania na innych, z drugiej, może stać się to zalążkiem walki pomiędzy nami a drugą osobą, gdy obydwie strony równocześnie będą chciały dominować i równolegle każda będzie chciała wyrwać się spod wpływu drugiej strony. wibracja, która wtedy powstanie pomiędzy takimi duszami, gdy ciągle będą się przyciągać i odpychać, wykorzystując do tego całą gamę wzorców destrukcyjnych zachowań, nie będzie najmilsza do odbioru przez nich samych i otoczenie.

Gdy walczą takie dusze, najlepiej po prostu zejść im wtedy z drogi, bowiem szarpanie może przenosić na otoczenie energię złości, nie mówiąc o tym, że obie mogą chcieć wykorzystać do tego energie innych. Nie próbujcie też przekonywać którejś ze stron do rezygnacji z walki. Nie znając przyczyny powstania tak silnej emocjonalnie zależności, można zostać wciągniętym w bardzo silny wir energii, który doprowadzi do dużego spustoszenia energii w was samych. Namiętności związane z walką, najlepiej pozostawić im samym i niech już indywidualnie decydują o tym, czy chcą to kontynuować, czy chcą przerwać i coś zrobić, by naprawić relację. Niestety, im więcej namiętności dwie strony wkładają w walkę, tym silniejsza zależność tworzą między sobą a to, co miało być tylko aktem poznawczym przeradza się w regularną bitwę. Dlatego też, nie tylko warto zachować neutralność wobec zachowań innych, ale też warto świadomiej spojrzeć na tworzone przez nas relacje i namiętności, które się w nas rodzą, gdy coś nas nagle zainteresuje i obudzi się pragnienie, oraz chęć, by to dotkną, poznać i mieć. Własność, zrodzona ze złamanej woli, nie zawsze zaspakaja pragnienie, a konsekwencje mogą na długo uwięzić was w linii zdarzeń drugiej duszy, skąd wyjście wiedzie, niekoniecznie przez ścieżki przyjemności, ale to już inna historia.