Zobaczyć siebie w sobie


Chcąc poznać świat wokół siebie, najpierw musisz go dostrzec lub to, co chcesz w nim poznać. Podobnie jest z własną energią, jak chcesz poznać siebie, skoro nawet nie dostrzegasz siebie, ba, nawet nie starasz się czasami siebie dostrzegać, tak zniechęcać cię może już pierwszy widok. Ale, jeśli coś przyciągnie w Tobie, Twój wzrok, powędrujesz za nim, by następnie zastanowić się i zadać sobie pytanie, czym to jest, co tak mocno przyciąga mój wzrok. Czym jest we mnie owo zjawisko? Czy jest chwilowe, czy może czymś bardziej stałym lub powtarzalnym?

Wtedy zaczynasz szukać i rozmyślać nad naturą tego, co dostrzegłeś, następnie czujesz, że chcesz dotrzeć do głębi tego, zrozumieć naturę tego zjawiska, chcesz zobaczyć, co je inicjuje. A dążąc, w końcu dotrzesz do jego istoty i wtedy je pojmujesz, rozumiesz już, czym jest i jaki ma na ciebie wpływ. I jeśli ci nie zagraża, otwierasz się na doznanie całym sobą. Stapiasz się z jego naturą, czego efektem jest nasycenie. Czujesz się spełniony.

A prościej rzecz ujmując;)…patrzysz na coś/siebie i mówisz…wow…to jestem Ja.