Zrozumieć Tantrę. - Nowo dodany.


Różne są tłumaczenia słowa TANTRA, ale samo słowo oznacza ciągnąć, rozszerzać, wyzwalać i odnosi się do świadomości, której rozszerzanie pozwala wyzwalać się z wszelkich ograniczeń i wznosić do wyższych stanów.

Jako, iż tym, co ogranicza świadomość jest materia i ciało fizyczne, tantra wykorzystuje wiele technik (joga tantryczna, hatha joga, mantry, inicjacje i inne), by ujarzmić wszelkie namiętności, które są truciznami i rozpraszają naszą uwagę, wykorzystując do tego zmysły.

Są one zresztą bardzo istotne, gdyż poprzez nie można pięknie rozciągnąć świadomość, aż do granic fizycznego świata, a później owe granice przekroczyć, dlatego traktuje się je jak bramy, poprzez które może podążyć nasza uwaga, pomagając duszy wyzwolić się z wszelkich materialnych więzów.

Przyglądając się namiętnościom, które są podsycane, a wręcz pielęgnowane we współczesnym świecie, wiele nauk około-tantrycznych podążyło w kierunku wyzwolenia poprzez celibat i odrzucenie energii seksualnej. Czysta tantra jej nie tylko nie odrzuca, ale wręcz podkreśla jej znaczenie na ścieżce do wyzwolenia i wykorzystuje energię seksualną do wzniesienie się ponad zmysłowość ciała, wykorzystując do tego uczucia, jedność na poziomie myśli i duszy, która następuje między kochankami.

Pożądanie seksualne nie zatem niczym złym, jeśli je potraktujemy we właściwy sposób i wykorzystamy do tego, by posłużyło nam do wzniesienia naszej energii na wyższy poziom. Niestety, zanim do tego dojdziemy, nasz sposób traktowania swojego ciała, ciała swojego partnera, seksualności i zmysłowości ukazuje nam skalę problemów, które napotkamy na drodze, zanim zaczniemy tratować tę energię jako narzędzie, umożliwiające nam rozwój.

Dlatego też, zanim zaczniecie jakiekolwiek praktyki tantryczne, warto zacząć od sprawdzenia, jaki tak naprawdę macie stosunek do własnego ciała, płci, seksualności, co wam na ten temat mówiono, co przenieśliście w swych doświadczeniach z poprzednich wcieleń, oraz, jakie programy pokutują wciąż w waszym sposobie myślenia na ten temat.

Tak, jak dziecko oswaja się najpierw samo ze sobą, badając świat poprzez zmysły, tak i my, szukając wyzwolenia poprzez tę ścieżkę powinniśmy zacząć od podobnego postępowania. Powinniśmy stać się niczym małe dzieci, które na nowo odkrywają świat dotyku, smaku, zapachu, dźwięków, przyzwyczajać powoli wzrok, do tego, co nas otacza.

Wielu z nas zapomniało pewnie już o tym, jak cudownie bawiliście się swoim ciałem w okresie wczesnego dzieciństwa, gryząc własne palce i to nie tylko u rąk, smakując własną skórę, wsłuchując się w nawet najmniejszy dźwięk, który do was docierał. Później zaś pewnie słyszeliście, nie pchaj paluchów do buzi, co ty wyprawiasz, tak nie wypada, nie dotykaj swojego ciała, nie mówiąc o dotykaniu miejsc intymnych.

Ciało stało się tabu. Zmysłowość niemalże stała się dla nas zakazana. Wszystko było grzechem lub świadczyło o naszym wyuzdaniu. Ten zaś, kto miał odwagę się temu przeciwstawiać nazywany był osobą niemoralną i to, powiedzmy, w najłagodniejszym ujęciu lub kontrowersyjną, którą trzeba było wręcz publicznie piętnować.  

Dlatego też ci, którzy zdecydowali się na prawdziwą ścieżkę tantryczną, nie zaś na szukanie spektakularnych uniesień seksualnych, zeszli praktycznie do podziemia, by poprzez bezpośrednie wprowadzanie się w stan tantryczny (praktyki seksualne), odnajdywać wyzwalającą prawdę. Doświadczać jej w sposób bezpośredni.

Nie namawiam was oczywiście do tego, byście na tę ścieżkę wstępowali. Każdy sam wie, jaką ścieżką chce podążać. Nie nastawiajcie się też, że tylko dotyczy spraw seksualnych, gdyż dotyczy też w równym stopniu i innych aspektów życia, na które trzeba rozciągnąć swoją świadomość, aby pojąć ich znaczenie, zarówno w odniesieniu ogólnym, jak i to, jakie mają znaczenie dla naszego indywidualnego rozwoju. Do tego jednak dochodzi się z czasem, świadomość zaś pozwala nam ujrzeć sens całości, nie tylko rolę energii seksualnej, jako tej, która pozwala łączyć świat duchowy z materialnym.