Błagam, Tylko nie zniknij


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają rzeczywistość, spotkania dwóch bliźniaczych dusz. Praktycznie za każdym razem. Czyli, najlepiej nie mieć oczekiwań, ale, co innego jest tak mówić, a co innego wychodzi w praktyce. Co się więc dzieje między bliźniakami, gdy jedno chce aż za bardzo?

Najczęściej to pierwsze, jeśli jest to pierwsze, zaczyna gonić to drugie, które zaczyna uciekać. Wręcz wyrywać się, bo to pierwsze gotowe zadusić z miłości i uwielbienia, a bardziej ze strachu, że to drugie zniknie. Niestety, ale tak to jest moi drodze, lęk przed zniknięciem tego drugiego bywa tak paraliżujący, iż potrafi przeobrazić nas w obsesyjne bestie, przylepione do swego bliźniaka, chcące wręcz za niego oddychać, robić z nim praktycznie wszystko, no być w jedności i fizycznej, normalnie. Bo skoro bliźniak na poziomie duszy, to dlaczego i nie połączyć się na niższych poziomach? - No jaki problem - mówią pytani? - Skoro można na poziomie duszy, to chyba takiej duszy powinno zależeć i na połączeniu fizycznym. 

Na połączeniu fizycznym tak, ale tu istnieje pewna granica. Naprawdę nie trzeba robić wszystkiego razem. Bowiem, bez względu na to, co sobie myślimy, nawet nasz bliźniak ma prawo do własnej intymności. Zdziwieni? Zapewne niektórzy tak. Bo jak tu zostawić samego bliźniaka, choćby na moment. A jak ucieknie? A jak mu się nie spodoba ta nasza zachłanność na jedność. A może uciec. I to się zdarza dość często. A jak nie może uciec, to posuwa się do innego zachowania, uruchamia procesy destrukcyjne, a nawet i autodestrukcyjne, byle się tylko od nas uwolnić. 

Niszczenie relacji, jest także dość częstym objawem, zbyt wczesnego spotkania dusz. Jeśli tylko jest to jedyny sposób, który może pozwolić duszy wrócić na swoją ścieżkę rozwoju. W skrajnych przypadkach może nawet dojść do śmierci jednego z bliźniaka i tu, mam nadzieję, że nie stanie się to waszym doświadczeniem. Bo z takim przypadkiem także się już zetknęłam. 

Jeśli zaś chcecie zachować dobre relacje z bliźniakiem, proszę, dajcie mu odrobinę przestrzeni obok siebie. Nie duście go. Nie ciągnijcie za sobą. Nie zmuszajcie do życia waszym życiem. Naprawdę więcej zyskacie, jeśli wejdziecie z nim w stan równowagi. Dacie mu przestrzeń, pozwolicie czerpać z was inspirację. Pozwólcie mu po prostu przyjść do siebie, zadomowić w waszym pobliżu, zaprzyjaźnić się z sobą, a naprawdę więcej zyskacie, wasza zaś droga może się wtedy stać nawet i wspólna. 

Ciągle będę też podkreślać. Nie oglądajcie się na bliźniaka, pracujcie nad sobą, starajcie się dojść jak najdalej duchowo sami. Wznoście swoją wibrację i nie czekajcie na swoją drugą część duszy, bo ona może mieć zupełnie inne tempo rozwoju i wierzcie mi, naprawdę nie stanie się wam nic złego, jeśli pójdziecie w rozwoju szybciej. Nie zdradzicie tej drugiej części i nie sprawicie jej przykrości, no chyba, że jest manipulantem. Ale to już w innej opowieści o bliźniaczych duszach. 

Podsumowując. Fajnie, jeśli otworzyliście się i spotkaliście bliźniaka. Niefajnie, że za wcześnie, choć to także jest dla nas ważny etap w rozwoju i wszystko zależy, jak na to spojrzymy. Dla niektórych może to stać się tragedią, inni docenią ten moment, choćby był najtrudniejszy. Jaką jednak lekcję z tego wyciągniesz, to już zależy tylko od ciebie. 



Ostatnio dodane

Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)