Bliźniaczy dysonans


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija się dość intensywnie, drugie zaś odwrotnie, przeżywa intensywnie życie i zbiera doświadczenia. 

Oczywiście, patrząc od strony duszy, nie ma w tym niczego złego. U źródła wszystko się przecież wyrówna, a każda dusza, nawet i ta bliźniacza w końcu przejdzie swoją ścieżkę rozwoju. Niestety, choć tłumaczyć to drugiej stronie, bardzo często, osoby, których bliźniak z jakiegoś powodu postanowił więcej podoświadczać, nie chcą kompletnie zrozumieć, dlaczego tak się dzieje? Przecież powinien być na moim poziomie, powinien rozumieć, powinien być taki, siaki, owaki. Co ciekawsze, bardzo często, osoby te, wcale nie są na jakimś wysokim poziomie rozwoju duchowego, wcale nie mają wysoko rozwiniętej świadomości, ale mają wymagania i to najczęściej takie, które wskazują na coś odwrotnego, na myślenie i działanie czysto egoistyczne. Bo on ma być dla mnie – mówią. – Bo on ma mnie kochać i chcieć tego, czego ja chcę. 

To oczywiście opis skrajnego egoizmu, ale i taki się zdarza, jak widać.

Drugim problemem, z którym się spotykam wśród odnalezionych bliźniaków, jest iluzja na temat samej jedności. Im się wydaje, iż to, że wchodzi się w jedność ze swoim bliźniakiem, powinno od razu zbawić ich duszę. By niczego nie musieli już doświadczać, prócz jedności. 

Ciekawe myślenie, nieprawdaż? 

Gdy po raz pierwszy się z nim zetknęłam, byłam lekko zdziwiona. Jednakże, z czasem, gdy natrafiałam na coraz więcej podobnych przekonań, dało mi to do myślenia. Czyżby komuś aż tak bardzo nie chciało się przechodzić własnej życiowej ścieżki, iż uległ lub stworzył w swoim umyśle iluzję, iż wystarczy spotkać bliźniaka, doznać jedności, a reszta sama się naprawi? Jak się okazuje i taką iluzję można stworzyć i w nią wierzyć. 

Kolejnym poglądem, z którym się czasami spotykam, to stwierdzenie, że bliźniactwo dusz, to bzdury. I zawsze mnie to dziwi. Bowiem, wystarczy przecież popatrzeć na świat wokół nas. Skoro w naturze występuje możliwość licznego miotu, z jednej matki, dlaczego miałaby być tej możliwości pozbawiona dusza? 

Nigdy nie spotkaliście obcej osoby, na widok której, czy też po bliższym poznaniu, nie mielibyście poczucia, że to wasza bratnia dusza? Sami popatrzcie, jedne osoby mogą przejść obok i nawet ich nie zauważycie. A tymczasem, wystarczy, iż wejdziecie w grono podobnych sobie dusz i od razu poczucie, iż łączy was coś więcej. Jakby natychmiast następowała komunikacja i porozumienie na głębszych poziomach. Od razu okazujecie sobie uczucia lub emocje. Czujecie jedność mentalną lub macie poczucie jedności duchowej. 

Dlaczego więc dusza, skoro na ziemi jest możliwość schodzenia do ciała żeńskiego i męskiego, miałaby nie chcieć korzystać z tej możliwości i zbierać doświadczenia, dwóch odrębnych skali możliwości. To tak, jakby uważać, skoro ja czegoś nie doświadczam i nie widzę, to na pewno tego nie ma i jest to bzdura. Wiecie, co? Czasami aż człowiek oddycha z ulgą, gdy widzi, iż na świecie jest tak wiele dusz, które mają, za przeproszeniem, gdzieś takie myślenie i podąża niestandardowymi drogami, przecierając szlak innym duszom, które, dzięki temu, mogą przyśpieszać swój rozwój. 

Dlatego też, jeśli ktoś będzie wam wmawiać, że jest inaczej, a wy czujecie w duszy, iż macie swojego bliźniaka, nie słuchajcie po prostu tej osoby. Nawet ci, którzy rodzą cię w fizycznie bliźniaczych ciałach, a są rozdzieleni, potrafią to wyczuć, a co dopiero dusza?



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)