Brzmienie duszy


Umiejętność słuchania i zachowania uważności podczas rozmowy, to w dzisiejszych czasach prawdziwa sztuka. W dobie, gdzie ilość rozmów, które czasami prowadzimy, szczególnie poprzez komunikatory, wzrosła wielokrotnie, zachowanie uważności podczas rozmowy z drugą osobą, stało się wręcz wyczynem. Ba, potrafimy rozmawiać jednocześnie z kimś przez telefon i odpisywać jednej lub kilku osobom, podtrzymując i owszem komunikację, nie mając świadomości, jak mocno jesteśmy w tym momencie rozproszeni, choć nam się wydaje, że skoro prowadzimy sensowną rozmowę, zachowujemy jakiś tam poziom uważności.

Co się takiego stało, że kontakt i chęć rozwijania jakiejś relacji stało się wręcz nudne. Nudzimy się naszym otoczeniem, nudzimy się też sami sobą i ciągle szukamy. Może ta osoba, może tamta, może tu znajdę odrobinę rozrywki, jakiegoś zainteresowania, może w tym środowisku odnajdę siebie, może ktoś mi coś ciekawego powie, ktoś zajmie na chwilę sobą moją uwagę.

Stajemy się z jednej strony otwarci, ale z drugiej strony wcale nie chcemy otwartości innych. Dlaczego? Bo nie chcemy słuchać o problemach innych ludzi. Dlatego też nasze rozmowy stały się pobieżne, płytkie. Gadamy o głupotach, o rzeczach ekscytujących, ale, czy zdarzyło się wam, tak naprawdę wczuć w drugą osobę. Wysłuchać jej do końca? Poczuć jej duszę?

Wierzcie mi, z wnętrza płynie często zupełnie inny przekaz niż to, co mówimy na głos. Dopiero wtedy można tak naprawdę poznać drugą osobę, gdy wyciszymy sami swoje myśli i posłuchamy jej brzmienia. Nie musi nam się oczywiście podobać, co tam ujrzymy, ale, czyż nie tego właśnie szukamy sami, by nas zaakceptowano, z naszym własnym, wewnętrznym brzmieniem.

A przecież wystarczy jedynie, by pozwolić się komuś przy sobie rozluźnić, a odkryje cały skarb swojego wnętrza. Wystarczy się wsłuchać, najpierw w siebie, by nauczyć słuchać swojego brzmienia, a później w nasze otoczenie. Wystarczy nauczyć się słuchać. 



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)