Być przodkiem


Selekcjonując wspomnienia łatwo jest odnaleźć te, które pochodzą z innych wcieleń, łatwo jest też się do nich zdystansować, choć potrafią czynić w obecnym wcieleniu nie mniej szkód, co w życiu tej części własnej duszy, która ich doświadczała osobiście.

Jako, że każda z tych części przeszła już swoją ścieżkę do końca, zawsze można skorzystać z intuicji i w przypadku wątpliwości lub zagubienia wewnętrznego zwrócić się do własnego, Wyższego Ja, by drogą intuicji część, której wzorce zachowań najmocniej dają się w kość w obecnej chwili, przesłała informację jak sobie z nimi poradziła. Odpowiedź może przyjść bezpośrednio, może zostać nam przekazana przez osobę trzecią jeśli mamy ograniczoną ufność do własnej intuicji i bardziej ufamy obcym ludziom lub inną drogą, co już jest zależne od tego, gdzie najczęściej szukamy informacji i skąd czerpiemy odpowiedzi. Ważnym jest też to, co później zrobimy z taką odpowiedzią. Jak się okazuje większość intuicyjnych odpowiedzi puszczamy mimo uszu, co jest zawsze odpowiednio proporcjonalne do rozwiniętej świadomości duchowej.

Uzyskując odpowiedź z poziomu Wyższego Ja trzeba jeszcze coś z nią zrobić i tu pojawia się kolejny problem, bo nie dość, że odpowiedź potrafimy zbyć, to jeszcze później potrafimy, tak już zagmatwać proces przemiany, że w końcu zapominamy o co właściwie pytaliśmy.

Przenieśmy się jednak w przyszłość, gdy po obecnym wcieleniu jakaś część naszej duszy postanowi zejść na przyszłe wcielenie i aby było ciekawiej, postanawia jako główne wspomnienia wziąć te nasze, z obecnego życia. Teraz to nie wiem, czy współczuć tej części duszy, czy się cieszyć... pewnie pół życia będzie się zastanawiać co to facebook, czemu ma ciągłą potrzebę robienia selfie, wyrabiania sobie opinii na temat siebie, na podstawie ilości kliknięć i polubień, a drugą część życia będzie się wyzwalać z uzależnienia od Internetu. Ciekawe doświadczenia...

Oczywiście każda epoka niesie w sobie zasób innych możliwości doświadczeń, gdzie czynnik ten wzrasta proporcjonalnie do tego, co jest w danej epoce modne, dostępne i szeroko stosowane przez ludzi, którzy zawsze chętnie podążają za modą tworząc nowe przyzwyczajenia. Jak się jednak okazuje nawyki zawsze pozostają te same, zmieniają się tylko formy ich zaspakajania.

Obecne czasy i teraźniejszość może, ze względu na postęp techniczny stwarza trochę inne możliwości, ale patrząc na rodzaje reakcji na nie, nic się nie zmieniło. I dziś ludzie cierpią głód, doświadczają samotności, wpadają w depresję, zabijają się nawzajem, kradną, zdradzają. Czyli, formy doświadczeń te same, dostępność podobna, inteligencja społeczna niby wyższa, ale to chyba pozór patrząc na współczesną historię. Można by rzecz, że czasy, owszem zmieniają się, tylko ludzie się nie zmieniają.

Co zatem pozostawię sobie, jako przodek? Cóż...nudzić się w każdym bądź razie moja dusza nie będzie:))



Ostatnio dodane

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)