Co zwraca naszą uwagę?


Gdy dzieją się różne rzeczy w naszym lub cudzym życiu, zauważcie, iż nie zawsze reagujemy na to emocjonalnie. Wiele rzeczy zwyczajnie zbywamy, omijamy wzrokiem, nie zatrzymujemy na nich, naszej uwagi. Jak się więc okazuje, nie jest dla nas problemem samo doświadczenie, w którym bierzemy udział, ale to, jak je odbieramy, interpretujemy.  A je już interpretujemy różnie. Jednym nadajemy tak duże znaczenie, iż stanowią dla nas koniec świata. Tragedię. Czasami wydają się wręcz nie do przeżycia, przejścia. - To ponad moje siły! – krzyczymy wtedy. - Nie rozumiem tego, jak to się mogło stać! Tragedia! Coś strasznego! Okropieństwo! 

Tylko, dlaczego nie krzyczymy tak, gdy dzieją się podobne rzeczy, które również obserwujemy i one są równie straszne jak te, które tak nami wstrząsnęły. Skąd w nas taka wybiórczość? Czyżby nasza wybiórczość miała w sobie jakiś cel? A może robimy tak specjalnie, by podkreślić w sobie znaczenie tego, co przeżywamy?

Podobnie jest z tym, co czytamy w internecie czy słyszymy w telewizji. Niektórych kompletnie nie razi to, że powietrze jest zanieczyszczone, że ludzie umierają z głodu, ale taka osoba aż krzyczy w swojej wypowiedzi, że ktoś się okazał nie taki, jak myślała ta osoba. I zobaczcie, jak dużą nadajemy ważność temu, co w nas znalazło silny odbiór. Co nas poruszyło. Ależ wtedy potrafimy krzyczeć. Domagać się sprawiedliwości, ukarania, napiętnujemy to wręcz publicznie, ale, choć obok nas dzieją się i inne straszne rzeczy, tamte jakoś nas nie obchodzą. Tamtymi niech zajmują się inni, nasz temat! O tak, nasz temat jest ważny. Bo on nas poruszył, bo on nas wzburzył. 

Powiedzcie mi zatem, jak sobie tłumaczycie jedne rzeczy, a inne aż w was grzmią i im nie odpuścicie. Zauważacie w ogóle wybiórczość tego, co was zajmuje?

Inie chodzi o definicje, co dzieje się z umysłem, ale o to, co wy sami zauważacie u siebie. Zastanówmy się nad własną uważnością. 



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)