Duch karmiczny


Nie każda osoba, z którą wchodzicie w emocjonalną, głębszą relację zrobiła wam kiedyś krzywdę, choć to oczywiście kwestia oceny, co uważane jest za krzywdę. Zdarza się, że na swojej drodze spotykacie duszę, której to wy zrobiliście krzywdę, albo zrobiliście to wzajemnie, raniąc się bardzo długo i systematycznie.Duch karmiczny to ktoś, z kim łączy was najgłębsza więź i najsilniejsze emocje. To, ta dusza zgodziła się zadać wam największy ból i to tej duszy wy byliście gotowi udzielić najsurowszej lekcji pokory.

Spotykając na swojej drodze ducha karmicznego macie niebywałą szansę uzdrowić najgorszy rodzaj wspomnień, które są najczęściej obwarowane największą ilością emocji, bądź te, w których zgromadziliście większy niż zazwyczaj ładunek emocjonalnej energii. Problem tylko w tym, że tych wspomnień unikamy jak ognia i wody.

Pracując w obszarach najgłębszych wspomnień wiem, jak trudno jest duszy dostrzec choćby nikłe światełko w drugiej duszy i zobaczyć, co stało za daną sytuacją. No, bo jak można dostrzec światło w kimś, kto w innym wcieleniu, np. zamordował nas z zimną krwią?

Jako przewodnik duchowy nie oceniam żadnej duszy, bez względu na to, co zrobiła w danym wcieleniu, ale łatwo jest mi przyjąć taką postawę wobec dusz obcych, nie związanych ze mną karmą, a trudniej, gdy mam do czynienia z własnym duchem karmicznym. Nie raz zdarzyło się, że walczyłam sama ze sobą, aby powstrzymać złość i chęć odegrania się na swoim duchu karmicznym. Musiałam czasami użyć całej swojej woli, aby nie ulec emocjom i nie pomyśleć o drugiej osobie czegoś złego, albo, o zrobieniu jej czegoś złego. Powstrzymanie się było dla mnie, w takich momentach naprawdę dużym wyzwaniem. Ale, za to jaka ulga, gdy przemogłam taką chęć swoją wolą i tylko swoją wolą.

Badając inne dusze, zadziwia mnie czasami, ile wcieleń potrafią potrzebować dwie dusze, zanim znów dadzą sobie , by coś między sobą uzdrowić. Jednak, wystarczy chwila rozmowy z osobą, która mnie o takie badanie prosi, by zrozumieć, z jak upartą często duszą mam do czynienia. Zdarza się, że rozbawiam daną osobę mówiąc, że wykazuję szczery podziw dla jej nadnaturalnego uporu. Co ciekawsze, dana osoba sama po chwili potwierdzała, że taka jest też i w tym życiu. I nie ważne, że się męczy sama ze sobą, pierwsza nigdy nie odpuści

.Podejmując się pracy nad uzdrowieniem relacji, z duchem karmicznym, może się zdarzyć, że będziecie potrzebować pomocy. Nie wszystko da się uzdrowić samemu i zdarza się, że i ja proszę kogoś o spojrzenie na moją postawę z boku, bo może dostrzec coś, czego ja zwyczajnie nie jestem w stanie zobaczyć. Zamykając się w sobie, tylko przedłużacie stan cierpienia waszej duszy, a wiem z doświadczenia, że nie warto. Jednak, nie zawsze chęć uzdrowienia wystarczy, by podjąć się pracy nad daną relacją. Czasami potrzeba dużo większej odwagi i wsparcia osób trzecich.

Nie bójcie się jednak podjąć wyzwania. Uzdrowienie danej relacji, czyni człowieka wolnym od wpływu pamięci, określonych wspomnień karmicznych. Pracuję nad tym od lat i nie spocznę, póki nie zakończę pracy i nie uzdrowię każdej z relacji, która miała jakieś znaczenie dla mojego rozwoju.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)