Dusze z nadmiarem wody


Przyglądając się duszom z nadmiarem wody(ma na myśli nadmiar obiegający nieznacznie od stanu równowagi), nie trudno jest dostrzec w nich chłód i zdystansowanie do ludzi, świata, jak i siebie samego. Dusze te uwielbiają spokój i ciszę, co często przemienia się u nich w skłonność do uciekania w samotność lub ujawnia jako chęć izolowania się od ludzi, wśród których czują się źle, nie mogąc z nimi najczęściej znaleźć porozumienia. Niechętnie też go szukają, uznając rozmowę i kontakty z innymi duszami za coś, co raczej muszą robić z obowiązku, niż z chęci. Nie są też chętne do przyjaźni, ale jeśli już komuś zaufają i w końcu się do tej osoby przekonają, wtedy potrafią trwać w swych przyjaźniach przez lata, udowadniając, iż można im zaufać.

Z duszami ognistymi zawierają przyjaźnie jedynie wtedy, gdy widzą, że dana relacja może im przynieść duchowy lub mentalny zysk, ale i tu bywają ostrożne i raczej wolą obserwować duszę ognistą z pewnej odległości niż z nią współuczestniczyć w jej zabawie, której same unikają niczym ognia. To sprawia, że owszem, chętnie wysłuchają duszy ognistej, ale gdy ta im proponuje zabawę, subtelnie, acz stanowczo odmawiają.

Ich chłód może wydawać się bardzo odpychający, ale tak naprawdę są to bardzo delikatne dusze, które w ten sposób chronią się przed zranieniem, bowiem nie potrafią się bronić i raczej wolą ustąpić i się wycofać aniżeli podejmować jakąkolwiek walkę z otoczeniem. To sprawia, iż bardzo często są dominowane i choć bardzo by chciały się postawić, wolą uciec w samotność, niż podjąć jakąkolwiek próbę walki z otoczeniem. Dlatego też spokój kochają ponad wszystko, co bardzo często przeradza się u nich w drażliwość, gdy znajdują się w otoczeniu, w którym dociera do nich nadmiar dźwięków.

Niestety, gdy nadmiar wody zaczyna się w nich jeszcze zwiększać, ich wrażliwość staje się nagle bardzo drażliwa, by z czasem przemienić się w złośliwość, delikatność staje się zblazowana, a one same popadają w zgnuśnienie, objawiając niemalże wrogą niechęć wobec każdej duszy, która by chciała zmusić ich do podjęcia jakiegokolwiek działania.

Wyobraźcie sobie, co się zatem dzieje, gdy nadmiar wody się zaczyna zwiększać i w końcu gasi w nich resztki uczuć, a one same zaczynają zamieniać swój chłód w lodowatość, okazując bez skrupułów pogardę dla małostkowości, cudzych pragnień, kpiąc często z innych dusz lub szukając wszelkiej sposobności do tego, by móc zgasić pragnienia dusz ognistych. A gasić potrafią i to bezbłędnie, więc jeśli nie macie ochoty realizować swoich pragnień lub czujecie jakiś rodzaj niepewności, czy macie coś realizować, zapytajcie o radę duszę z nadmiarem wody, natychmiast sprowadzi was na ziemię i nie będzie musiała do tego używać zbyt wielu słów. Jednym spojrzeniem lub zdaniem potrafi taka dusza zgasić ogień, doprowadzając drugą stronę do tego, iż ta wręcz potrafi nagle się załamać w swoich pragnieniach, stracić wiarę w to, co robi, a nawet dojść do stanu, gdy wręcz może stracić ochotę do życia. Dlatego też, jeśli nie chcecie się załamać lub skończyć na oddziale psychiatrycznym, nie dobierajcie sobie za partnerów dusze z przesadzonym nadmiarem wody, bowiem nie liczcie na jakiekolwiek współczucie, pomoc lub zrozumienie dla swoich potrzeb. Każda wasza słabość będzie zapamiętana i wypominana wam przez lata, każde niedociągnięcie będzie uznawane za słabość, a jakikolwiek błąd, który popełniliście przy tej duszy zostanie użyty przeciwko wam, w najmniejszej nawet sprzeczce.

Bezwzględność dusz z nadmiarem wody jest wręcz ich atutem, a chłód, który od nich bije daje im pozorną przewagę nad duszami ognistymi, które, w przeciwnej skrajności bez zastanowienia wdają się w konflikt lub pędzą gdzieś, byle pędzić. Nie liczcie też, iż taka dusza z wami porozmawia otwarcie. W swej wiecznej zmarzlinie przechowuje każdą urazę, potrafi milczeć całymi tygodniami zanim powie o co chodzi, a najchętniej najlepiej, gdybyście od razu się domyślili, czym ją uraziliście, pokornie schylili wobec niej głowę i długo starali się o jej względy, aby w końcu okazała łaskę i nieco ogrzała swoje spojrzenie. A i wtedy nie liczcie, że wam zostało zapomniane, jak i na to, że dopuści do rozejmu, nie mówiąc już o tym, że podda się lub sama przyzna, iż błąd tkwił po jej stronie.

Dusza z przesadzonym nadmiarem wody nigdy nie przyznaje się do błędów, nigdy nie przeprasza, raczej zamknie się w sobie, obrazi na wieki i zerwie z wami znajomość, aniżeli przyzna, iż coś było jej winą. I nie daj boże, byście jej to wypominali, prędzej zabije was wzrokiem lub uczyni z waszego życia piekło, niż zniży się do waszej roli i okaże jakiekolwiek uczucie litości, a potrafi jej pięknie nie okazywać, szczególnie wtedy, gdy ma dowód na to, iż wina leży po waszej stronie. Oj przechlapane będziecie mieć życie z taką duszą u boku, choć tu należało by się raczej zastanowić, jakiego rodzaju dusze potrzebują duszy z aż tak skrajnym nadmiarem wody, bowiem do takich relacji dochodzi jedynie wtedy, gdy dusza zbyt ognista bierze sobie za cel, by uczynić duszę z nadmiarem wody podobną sobie, uznając, iż ma na tyle mocy, że jej dobroć roztopi każdy lód, a miłość sprawi, iż druga strona stanie się pod wpływem obcowania z nią ciepłą, dobrą i otwartą osobą. Niestety, jak się okazuje w naturze, to woda prędzej zgasi ogień, niż ogień sprawi, by woda stała się ciepła i jak zauważyliście pewnie, ogień zawsze musi oddzielać od energii wody jakaś substancja lub ogień musi znajdować się w pewnej odległości od wody, aby ta mogła ogrzać się do odpowiedniej temperatury, która daje żyzność i czyni warunki możliwymi do przeżycia.

To, co opisałam dotyczy oczywiście skrajności, bowiem, im bliżej obie strony będą stanu równowagi, tym większy będzie dominować między takimi duszami spokój, a chwil, gdy będą się nawzajem gasić lub podgrzewać miedzy sobą temperaturę do czerwoności będzie coraz mniej.

Pamiętajcie też, iż każda strona zawiera w sobie pierwiastek drugiej strony, więc jak najbardziej jest możliwym, by trafić do uczuć duszy z nadmiarem wody, ale trzeba wiedzieć po prostu jak to zrobić, a zrobić jest to niezwykle łatwo, trzeba jedynie nauczyć się równoważyć w sobie oba pierwiastki, zrozumieć każdy z nich z osobna, jak i ich role w świecie wewnętrznym, jak i zewnętrznym, oraz wszystkie zależności, które zachodzą pomiędzy nimi, co jest już trudniejsze do opanowania, jednak jeśli jesteś duszą z nadmiarem wody, na pewno nie będzie brakować Ci cierpliwości do pracy nad sobą, jedyny problem może dotyczyć braku elastyczności w działaniu i myśleniu, bowiem dusze wodniste potrzebują schematu, jasnych planów, konkretnych celów, inaczej brną na oślep, torując sobie drogę przez najtwardsze skały, a, że mają owej cierpliwości aż nadmiar, drążyć będą, aż rzeczywiście wydrążą dziurę.

Tworząc związku lub relacje z innymi duszami, nie zawsze mamy świadomość z kim mamy do czynienia, nie mówiąc już o tym, iż chyba mało kto zastanawia się, jaki układ energii obu pierwiastków przeważa w danej duszy. Zazwyczaj kierujemy się intuicją lub pragnieniami, nie mając świadomości, iż to, co do siebie przyciągamy, jest energia, która w pewien sposób nas równoważy, wiec jeśli macie przy sobie duszę z przeciwnego bieguna zastanówcie się, jaka w was samych musi panować skrajność, skoro aż potrzebowaliście aż takiej skrajności do osiągnięcia stanu równowagi.

Powrócę jeszcze do tematu, by opowiedzieć wam o duszach, którym zmieniają się często bieguny, a tymczasem dziś, miłego dnia kochani.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)