Gadatliwy umysł


Powiadają, iż ci, którzy szukają prawdy, mogą przeczytać tysiące mądrych ksiąg, nie odnajdując jej w żadnym słowie, choć głosić będą słowo, nazywając je prawdą. Ci zaś, którzy odnaleźli ją choć w jednym słowie, posiądą prawdę wszystkich ksiąg i żadna nie skryje już przed nimi swoich tajemnic.

Słowa mogą kryć wiele tajemnic i zazwyczaj kryją, gdy nie potrafimy odczytać intencji osoby, która je wypowiada lub czytamy je w spisanej formie. Nie lubimy tego, a przynajmniej tak głosimy, mówiąc, iż lubimy szczerość, lubimy, by słowa były jasne, by był widoczny, zawarty w nich sens. By ten, który je głosi, nie krył przed nami swych intencji. Z tym zaś bywa już różnie, bowiem rzadko mówimy szczerze, co mamy na myśli, rzadko mówimy to, co naprawdę czujemy, a i wtedy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy szczerzy, nawet wtedy kalkulujemy, co powiedzieć, by odniosło to oczekiwany skutek, by zabrzmieć we właściwy sposób. Co ciekawsze, wtedy, gdy najbardziej kalkulujemy, nawet rany potrafimy zadawać z rozmysłem. 

Zdarza się też odwrotnie, kłapiemy językiem bez jakiejkolwiek świadomości tego, co mówimy. Byle tylko kłapać. Nie zastanawiając się nawet nad tym, jak mocno mogą okazać się szkodliwe nasze słowa. Jak bardzo możemy swoim kłapaniem kogoś zranić. Dla nas ważne jest, byle się wygadać, bo mamy ciśnienie, a ono bywa tak silne, iż musimy się wygadać, po prostu musimy. Co ciekawsze, nie zawsze potrzebny jest nam słuchacz, potrafimy go sobie sami stworzyć w umyśle i gadać do siebie. Czasami, to nam się po prostu buzia nie zamyka, tak dużo do siebie gadamy w umyśle. Gorzej, gdy to, co stworzyliśmy w umyśle i do czego mówimy zaczyna nam odpowiadać, wtedy to dopiero potrafimy toczyć boje i dyskusje w sobie. I nie ucichnie nasz umysł ani żaden twór, z którym dyskutujemy, jeśli wciąż będziemy bezmyślnie kłapać. Jak więc chcemy usłyszeć siebie, gdy wciąż gadamy? Jak pokonać umysł, który ma tyle do powiedzenia i w dodatku wie wszystko najlepiej. Jak usłyszeć siebie, gdy sami siebie nie słyszymy? No właśnie, jak?

To tak do zastanowienia na dziś.



Ostatnio dodane

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)