Granice


Dochodzimy do niej i jeśli ją przekroczymy, wiemy, że stanie się coś złego, albo, co gorsza, oszalejemy, puszczą nam nerwy, wybuchniemy płaczem lub zrobimy coś, czego będziemy później żałować.
Granice.
Lubimy je sobie stawiać, innym także, ale i lubimy je przekraczać, choć nie zawsze i nie wszystkie, przynajmniej nie te emocjonalne lub te, które spowodują, iż puszczą nam hamulce i spowodują, że sami się puścimy. Chociaż, to byłby najmniejszy problem, chyba że jesteśmy tak moralni, iż byłby to dla nas koniec świata. Oszaleć, też nie byłoby miło. Wybuchnąć...cóż, tę granicę chyba przekraczamy najczęściej, przynajmniej jeśli chodzi o płacz lub złość. I choćby człowiek już był święty, i emanował spokojem, i był cierpliwy, zawsze znajdzie się jakaś cholera, która pokaże mistrzostwo świata w prowokowaniu.
Cóż...zostaje pomruczeć wtedy...ommmm....


Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)