Kamienie na drodze do szczęścia


Czy mogę kopnąć kamień, który leży mi na drodze? Oczywiście, że mogę, tylko, co mi to da? Rozładuję w ten sposób napięcie, które się zgromadziło w mojej duszy? W sumie, to też jakiś sposób, by je rozładować, dlaczego by nie? Ale, czy to coś zmieni? Kamień potoczy się i zajmie inne miejsce, ale nadal będzie kamieniem, zaś moje zachowanie nie sprawi wcale, iż problem, który wywołał we mnie napięcie i skłonił do kopnięcia kamienia pozostanie w jakikolwiek sposób rozwiązany. Podobnie dzieje się, gdy zaczynamy uważać, iż to inni stoją nam na drodze do szczęścia i najpierw musimy zmienić ich samych, pomóc im naprawić ich życie, by dopiero na końcu zająć się sobą. A to potrafi zrodzić frustrację i to naprawdę dużą. Bo inni wcale nie muszą myśleć tak, jak my. Nie muszą iść tym samym tempem rozwoju, interesować się tymi samymi rzeczami. Co więc robić? Czekać na nich? Usuwać z drogi? Siłować się z nimi? Czy raczej cofnąć się o krok, przyjrzeć swoim zamiarom i tu dokonać zmiany. Może to nie w nich tkwi problem a w naszych własnych intencjach, w naszej wiecznej potrzebie zasługiwania na zbawienie. 
Mam zatem dla ciebie zadanie: Pomyśl, co musisz jeszcze uczynić (kogo zbawić, kogo wyciągnąć z jego piekła lub błędnych przekonań, dla kogo się poświęcić), by zasłużyć na swój raj. I jaką cenę musisz zapłacić najpierw, by zyskać życiowy spokój? 



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)