Kroczyć po płatkach róż...


Dziś, gdy bardziej doświadczamy innych niż siebie, gdy nasza uwaga skierowana jest na zewnątrz, każda chwila, która kieruje ją w Twoją własną stronę, staje się bezcenna. I ten moment powinniśmy nauczyć się właśnie celebrować. Bo to moment tworzenia własnej, wewnętrznej świadomości. To moment, gdy możemy poczuć samych siebie, poczuć własne wewnętrzne piękno, poczuć własną duszę, miłość, która przez nas przepływa, a jeśli już chcemy patrzeć na zewnątrz niech to patrzenie płynie z serca, bo wtedy widać zupełnie inny obraz. Widać, jacy, tak naprawdę są ludzie wokół nas, jaka jest ich wrażliwość, jaka droga do ich wnętrz. I gdy się tak naprawdę popatrzy, przez pryzmat własnej duszy, nagle ukaże się wam nieznane. Ukaże się świat, w którym łatwo jest ujrzeć swój własny wewnętrzny obraz.

Nie oznacza to, iż mamy nie widzieć rzeczy, które nazywamy ,,złymi”, tylko, popatrzcie, je widzimy praktycznie wszędzie, przeżywamy je, komentujemy, czasami ekscytujemy, wyrażamy na ich temat poglądy, a nawet sami bierzemy w nich udział. I tego mamy pod dostatkiem. A tak mało jest, zauważcie, otwartości jednego człowieka na drugiego człowieka. Każdy chce jak najszybciej wyrazić swoje własne zdanie, najlepiej dobitnie, by poszło innym w pięty, dające mu poczucie, iż to on ma rację i stawia przysłowiową kropkę nad i. Lub chcemy się zwyczajnie wygadać, ale my, o nas, bo po co nam słuchać innych, ich problemów. 

Tymczasem, do każdej duszy można znaleźć drogę, jeśli się oczywiście chce jej poszukać. I, tak samo jest z nami, chcemy czasami, by ktoś się dla nas postarał, by poszukał drogi do naszego wnętrza, by chciał nas zrozumieć. Ale to wciąż jest na zewnątrz, to płynie od innych, dotyczy naszych pragnień. A gdzie w tym wszystkim jesteśmy, my? Gdzie zrozumienie samych siebie? Zrobiłeś już krok w swoją własną stronę?



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)