Krok w nieznane


Przyglądanie się cudzemu życiu? Bywa ciekawe, nie oszukujmy się. Ale, gdy odkrywa się możliwość, iż można ukształtować świadomie własne życie. Zaczyna się magia lub cuda, jak kto woli. Jedyny problem, to, to, czy wystarczy nam sił lub odwagi, by dokonać zmian w swoim życiu, czy uda nam się przemóc własny opór przed podjęciem działania, pokonać lęki i ruszyć do przodu. A z tym wcale nie jest łatwo. I często, na tym się właśnie kończy, na chceniu, na marzeniach, na pragnieniu. My zaś, często nie robimy z tym nic, mówiąc, bo życie mi nie pozwoliło, bo inni nie dali zgody, nie chcieli mojego szczęścia. Bo mam zobowiązania, bo coś obiecałem, bo mi głupio teraz się z tego wszystkiego, co obiecałem sobie lub innym, wycofać. Ale chcemy. A im bardziej czujemy, że zmiana przyniosłaby nam szczęście i spełnienie, że tam, gdzieś, jest nasz raj, tym więcej często potrzebujemy siły, by się przemóc. W takich momentach, potrafimy stanąć do walki nie tylko z całym światem, ale przede wszystkim ze sobą. Bo to w nas samych tkwi największy opór przed zmianą. To w naszej głowie śpi najwięcej demonów, najwięcej wyobrażeń i lęków przed przegraną. I to tam, nasze marzenia, są zawsze bezpieczne. A skoro są tam bezpieczne, to po co je ruszać, po co je realizować? W naszej głowie zawsze przecież będą marzeniami, a tak, musielibyśmy dać szansę im się spełnić. A co, jeśli okażą się złudzeniem? I co wtedy?

Nie lubimy tego, nie lubimy, gdy nasze marzenia okazują się iluzją, a tak się często okazuje. Nigdy jednak nie będziemy wiedzieć, czy mają sens, czy są wartościowe, jeśli nie damy sobie szansy na nowe, a tym samym na ich spełnienie. I nie ważne, jak się boimy, krok w nieznane jest właśnie tym, czego czasami potrzebujemy, by rozwinąć skrzydła. By poznać siebie.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)