Siedem bram piekieł


Już niedługo ukaże się czwarta część powieści EVERLASTING ,,Siedem Bram Piekieł'. Praca nad tą częścią trwała o wiele dłużej niż nad innymi częściami, a to dlatego, iż chciałam, by nabrała cech rzeczywistej podróży po światach wspomnień, nasyconych różnego rodzaju emocjami. Było to dla mnie nie tylko ważne, ale i miało swój głębszy cel. Chcąc ukazać przemianę duszy, pokazać jej zmieniający się stosunek do samej siebie, jak i ukazać, w jaki sposób wydostaje się ze światów przekonań, wymagało to, bym odbyła wraz z bohaterką tę podróż jeszcze raz. Nie było to łatwe, ale wierzcie mi, warte zachodu. 

Jak pamiętacie, trzecia część zakończyła się utknięciem głównej bohaterki po drugiej stronie, w przestrzeni, gdzie musiała zmierzyć się ze swoim sumieniem i prawdą na swój temat. Nie było to dla niej łatwe, gdyż w swoim mniemaniu, stworzyła obraz pewnej idealności na swój temat. Prawda nie tylko ukazała jej, że jest inaczej, ale też stała się przyczyną do odbycia podróży, do głębszych obszarów przekonań, gdzie nie tylko musiała zmierzyć się z emocjonalnym stosunkiem do innych, potrzebą oceniania, ale też z podobnym stosunkiem do samej siebie, gdy okazywało się, iż w innych wcieleniach nie była ani święta, ani niewinna w swym postępowaniu, jak jej się wydawało.

Pisząc czwartą część, chciałam, by akcja działa się tylko i wyłącznie po drugiej stronie, w świecie przekonań. Dopiero w trakcie pisania zdałam sobie sprawę z tego, że ciekawszym będzie ukazanie, w jaki sposób energia naszych przekonań, szczególnie ta zepchnięta głęboko w podświadomość, przenosi się do życia codziennego. Co może być dla wielu osób cenną podpowiedzią, w jaki sposób rozpoznawać wpływy astralne, jak rozpoznawać dychy karmicznie, osoby związane z nami traumatyczna pamięcią, z innych wcieleń. I w jaki sposób zmieniać samych siebie, by przestało to już mieć wpływ na nasze codzienne życie. 

Ta powieść, to nie tylko powieść o losach bohaterki, która nie przez przypadek ma tak samo na imię, jak ja. Choć, jak już to wcześniej napisałam. To nie jest moja autobiografia. Prowadząc naprawdę barwne duchowo życie, postanowiłam uchylić wam w ten sposób rąbka tajemnicy o mojej pracy, pokazać, w jaki sposób przebiegał mój rozwój. Pokazać drogę, która, dla wielu, może wydać się fascynująca, dla innych zaś straszna. Skoro jednak tak wybrałam, nie kłócę się z tym. Taką drogą kroczę, rozwijam się, cały czas coś przemieniam, poszerzam świadomość, odkrywam nowe możliwości wyrażania siebie, by ukazać mój potencjał duchowy. Zaś to, co ukazuję w powieści, choć to tylko ułamek tego, o czym chciałabym napisać, cieszę się, że podjęłam się tego zadania. Może dzięki temu i wam rozjaśni się coś w tematach własnego rozwoju, czego wam z serca życzę. Czerpcie inspirację całymi garściami, ja zaś będę dzielić się z wami tym, co we mnie najlepsze, co i tak robię. 




Ostatnio dodane

Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)