Mandale


Z mandalą zetknęłam się bardzo dawno temu, jeszcze w okresie dzieciństwa. Nieświadomie, w czasie spacerów po łąkach, zbierałam różnokolorowe kwiaty i układałam z nich bukiety, które zawsze układałam w kształt koncentrycznie ułożonych kręgów. Uwielbiałam kształt koła i wszystkiemu starałam się nadać ten kształt, wypełniając jego wnętrze różnymi kolorami. Oczywiście, nie tylko kwiaty stanowiły dla mnie taką możliwość, gdyż moja wyobraźnia nie znała granic i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

W okresie przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, modnym stało się farbowanie ubrań, gdzie znalazłam pole do popisu dla tworzenia koncentrycznych wzorów na koszulkach. Nie raz za to oberwałam, ale potrzeba tworzenia tego rodzaju wzorów była we mnie bardzo silna i dawałam jej upust przy każdej, możliwej sposobności.

Mijały lata, Ja dorastałam, ale nie zniknęła we mnie energia mandali. Wręcz przeciwnie, energia ta narastała we mnie coraz bardziej, a potrzeba, by ją tworzyć i przekładać na obraz możliwości, wprowadzenia duchowego światła w materię, przerodziła się w cel i zadanie, które dało mi możliwość wyrażenia się w twórczym działaniu.

Tym, co udało mi się do tej pory osiągnąć w tej dziedzinie, dzielę się z wami i oddaję dalej w postaci możliwości obcowania z tą energią. Każdy wzór mandali tworzę sama. Zabiera mi to sporo czasu, ale gdy już przepuszczę przez dany kształt energię, gdy przetransformuję to, co przeszkadza światłu przeniknąć przez ten obraz, wtedy sama rozjaśniam się blaskiem tej energii i wypełniam światłem, przez nią płynącym. Uwielbiam dotykać światła, kocham czuć światło w sobie i czuć się samym światłem. A im, czystszy jego blask, im wyższe jego wibracje, tym i we mnie milsze odczucia.

Część mandali, tych tworzonych przeze mnie w specjalnym programie komputerowym, oddaję wam, jako możliwość kąpania się w świetle. Sama lubię je przeglądać i napełniać się energią, która z nich emanuje.

Natomiast ta część, która jest tworzona przez mnie ręcznie, jest już skierowana do tych z was, którzy chcieliby mieć taką mandalę u siebie w domu, by móc czerpać z jej energii bezpośrednio do swego wnętrza lub kierować jej energię w konkretny obszar swego życia, by i tam zajaśniało światło duchowe.



Ostatnio dodane

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)