Myśl czy słowo


Czasami, zanim coś powiemy, w naszej głowie potrafi rozegrać się prawdziwa wojna. Jedne myśli rozgramiają inne, czasami kotłują się wręcz ze sobą, czasami pędzą jak szalone, doprowadzając momentami do stanu, gdy już sami nie wiemy, czego my właściwie chcemy? I choć z jednej strony, odczucie kotłujących się, splątanych myśli nie jest przyjemne, zauważcie, że lepiej, jeśli to tam się właśnie rozegra wojna, niż gdy zostają czasami wypowiedziane. Choć tu, pewnie, niektórzy się nie zgodzą i powiedzą, że człowiek musi sobie jednak ulżyć, szczególnie, gdy dość długo gromadzi się w nas chęć powiedzenia komuś jakiejś prawdy. Takiego wygarnięcia wprost, takiego, by poszło normalnie w pięty. Aż, jak wtedy jest nam dobrze, ach, jak sobie wtedy ulżymy, gdy, tak dobitnie, z taką cudowną precyzją trafimy w środek cudzego, według nas, błędnego myślenia. Ach, jacy wydajemy się wtedy sobie wielcy, jak wzrastamy w swoich oczach. A jeszcze, gdy nam inni zaczynają bić brawa…, ach, to już w ogóle, nic tylko zasiąść na tronie i głosić.  
Co, jednak, gdybyśmy najpierw spróbowali rozstrzygnąć spór w sobie, gdybyśmy to, co tak zbiera w nas, czasami nawet długo, zneutralizowali i stwierdzili, po co się kłócić, po co walczyć, po co walić prawdą między oczy? Potraficie tak? Pytam was, bo to czasami jest naprawdę trudne. Potraficie zatrzymać w sobie, swoje kotłujące się myśli? Uspokoić bałagan mentalny, toczące się spory na argumenty, które, zauważcie, gdy wypowiadamy je w głowie, zazwyczaj są nie do podważenia. Jak to jest w waszym mentalnym świecie? Gadacie do siebie? Sprzeczacie się ze sobą czy jednak, czasami musicie sobie ulżyć i wdajecie się w jakąś dyskusję. Nie ważne, oczywiście, kto wtedy ma rację, chodzi o to, by zeszło ciśnienie z duszy. By coś powiedzieć, bo jak człowiek nie powie, to normalnie…
Jaką moc mają zatem wasze myśli? Większą niż słowa, które wypowiadacie? Może zapytam inaczej, myślicie, zanim coś powiecie? Czy nie zawsze, bo, oj tam, czasami człowiek musi coś powiedzieć, a że bez zastanowienia, no trudno, później jedynie trzeba się wytłumaczyć. 
Jak to jest zatem z waszą mentalnością? Najpierw długo myślicie czy od razu mówicie, co u was jest pierwsze?



Ostatnio dodane

Wiele osób, które doznają jedności z inną duszą, myli często to doznanie z wyobrażeniem o stanie wiecznej błogości, miłości czy też rozkoszy, (...)


Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)