Nasz własny ogród


Tworząc swój własny ogród, zapewne, chciałbyś, aby wszystkie rośliny, które w nim zasadzić tworzyły zdrowe i harmonijne środowisko, ale czy tak jest w istocie? Czy to, co tworzymy w swoim życiu, jest dokładnie tym, czego pragniemy? Dlaczego więc, choć wyrażamy tak jasno swoje pragnienia, iż chcielibyśmy żyć w innymi w harmonii, w naszym ogrodzie jest tyle toksycznie oddziałujących na nas roślin. A może to tylko my nie znamy ich przeznaczenia i nie wiemy, jak pozytywnie wykorzystać ich energię. Jednakże, pozwalamy im rosnąć obok nas, ba, czasami sami wręcz ich zapraszamy i żywimy, w przekonaniu, iż ta roślina cudownie ubarwi naszą przestrzeń, aż do chwili, gdy stwierdzamy, że coś jest nie tak, a to, co tak pięknie się zapowiadało okazuje się być iluzją, której przestrzeń jest dla nas trująca.

Specjalnie przyrównuję teraz świat naszych relacji, do ogrodu, bowiem, duchowo, tak to właśnie wygląda. Nasza przestrzeń jest ogrodem, w którego środowisku, które przecież sami tworzymy, wzrastamy, bądź umieramy, zatruci tym, czym się otoczyliśmy, tym, co pobieramy z naszego środowiska. Ale, choć zapewne mamy o sobie doskonałe mniemanie, także często bywamy trującymi roślinami dla innych, ba, czasami wręcz chcemy, by inni się na nas długo nie pożywili, by sami opuścili nasze środowisko, gdy widzimy, jak złą tworzymy z nimi relację.  

Zatem, czego pozostaje nam życzyć? Świadomości moi kochani, bowiem i trująca roślina może okazać się lekarstwem, jeśli właściwie użyjemy jej energii, zaś, świadomość tego, co zasiewamy we własnym ogrodzie, może naprawdę pomóc nam szybko wzrosnąć, jeśli równie świadomie popatrzymy na jej wpływ na nas.

Zatem, twórzmy piękne ogrody, byśmy nie tylko my sami, ale i inni, by mogli swobodnie przy nas wzrastać. 



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)