Nauka wyciągnięta z doświadczeń


Ten, kto ma w swoim doświadczeniu porażkę, nie musi być wcale brany za głupca, po prosto nie doświadczył wystarczającej ich ilości, by powiedzieć, zrozumiałem. A jak wiemy, czasami nie wystarczy nam jednak lekcja, potrzebujemy ich klika, a nawet więcej niż kilka, by coś zrozumieć. 

Owszem, fajnie by było rozumieć wszystko po jednym złym doświadczeniu. Niestety, choć czasami wydaje nam się, iż mamy daną rzecz przepracowaną w sobie, nagle dzieje się coś w naszym życiu coś, co kompletnie obala naszą teorię i ukazuje nam np. jak bardzo bezradni potrafimy być wobec niektórych sytuacji lub naiwni, a nawet właśnie głupi i…aż ręce opadają.

I wiecie co najbardziej wtedy cierpi? Wcale nie nasz portfel ani złamane serce, cierpi nasza duma. Nasze cudowne ego, które pełne jest przekonań o tym, jacy to jesteśmy już mądrzy i doświadczeni i w ogóle, i w ogóle…ach.  A niestety, jak się okazuje, jest to czasami jedyne antidotum na nasze przekonania i musimy po prostu pocierpieć, byśmy w ogóle ruszyli się i coś zmienili w sobie lub w naszym życiu. Dlatego, myślę, że niewygoda jest czasami najwspanialszą motywacją. Bo, tak patrząc na nas, to my naprawdę jesteśmy leniwi lub mamy skłonność do rozpieszczania siebie lub wewnętrznego rozmemłania. Oczywiście, szczęśliwy ten, kto potrafi się sam zmotywować i któremu wewnętrzna przemiana przychodzi łatwo. Reszta musi szukać na zewnątrz lub dochodzić do stanu, gdy już więcej się nie wciśnie lub dalej się nie da czegoś ciągnąc lub dojść. Ale tak się właśnie uczymy, takie błędy musimy popełniać, takie właśnie przeszkody pokonywać, by dochodzić do wewnętrznej świadomości, o co w tym chodzi?

A tak, to w ogóle, to życzę wam miłego dnia. Sztorm już minął, uzależnienie od lodów przemienione i…jakże szeroko można się dziś uśmiechnąć. No czyż życie nie jest piękne?



Ostatnio dodane

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)