Odpowiedź, którą znajdziemy tylko w sobie


Pytając innych, liczymy często, iż odpowiedź, którą otrzymamy sprawi, iż od razu ujrzymy sens tego, o co pytamy. Gdy nie otrzymujemy takiej odpowiedzi, irytujemy się, uważając, iż to odpowiadający nie chce udzielić nam odpowiedzi, która by nam rozjaśniła w głowie i wskazała rozwiązanie problemu. Zdarza się też, że znamy odpowiedź, ale i tak wolimy zapytać, by potwierdzić sobie to, o czym dawno wiedzieliśmy. Gorzej, gdy znamy odpowiedź, ale, choć słyszymy potwierdzenie naszych przypuszczeń, potrafimy zaprzeczyć sami sobie, tak bardzo nie chcemy przyjąć czegoś do wiadomości, co już sami wiemy. Czasami, nawet nie czekamy na czyjąś odpowiedź i odpowiadamy sami na swoje pytanie, mówiąc, wiem, ale chciałabym usłyszeć coś innego. To zaś rodzi jeszcze większą frustrację, bowiem, pytając, zapominamy często, iż tymi, do których powinniśmy się zwrócić z pytaniem, jesteśmy my sami. I nawet, jeśli będziemy potrafili sobie odpowiedzieć od razu, zadane pytanie nie zniknie w naszej głowie, będzie tam tkwiło do chwili, aż staniemy się gotowi, by usłyszeć odpowiedź. 



Ostatnio dodane

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)