Podróż do własnego wnętrza


Prawdy, która jest w Tobie nie dostrzeżesz żyjąc w rozproszeniu, nie zwrócisz na nią nawet większej uwagi patrząc jedynie na to, co Cię otacza. Jeśli chcesz ją dostrzec twoja uwaga musi skierować się do własnego wnętrza, a rzeczywistość, którą w sobie tworzysz musi przyciągnąć Twoją uwagę, byś zechciał się w ogóle w nią zagłębić i ją poznać.

Patrząc na barwność tego, co się dookoła nas dzieje nie można się dziwić duszy, że wciąż za czymś biegnie wzrokiem, że chce badać i smakować wszystko, co wyda jej się na tyle ciekawe, że chce tego dotknąć. Dzięki ciału, które jest najczęściej nastawione całą swoją ostrością na to, co się dzieje na zewnątrz, poprzez swoje zmysły dusza może badać całą percepcję świata zewnętrznego. W ten sposób uczy się postrzegać świat zewnętrzny we właściwy sposób, rozróżniać to, co ja otacza, dzielić według własnego systemu wartości, odnosić do tego i tworzyć świadomość tego, co ją otacza.

Sposób reagowania na bodźce zewnętrzne pozwala jej także tworzyć w sobie rozróżnienie wobec stopnia ich odbioru, pozwala jej także nadawać im określone znaczenie, czynić je dla siebie mniej lub bardziej ważnymi znaczeniowo. Dzięki temu kształtuje w sobie świadomość rozróżniającą.

Przychodzi jednak czas, gdy duszę zaczyna męczyć nadmiar bodźców, gdy hałas świata zewnętrznego zaczyna sprawiać, iż sama z siebie chce się wycofać do własnego wnętrza, by się uspokoić, posegregować informację, które przyjęła, odrzucić to, czego nie chce poznawać, a pozostawić te, które uznaje, iż jest ważne w jej procesie rozwoju. To doskonała okazja do tego, by choć na chwilę poobcować samej ze sobą, jednakże nie jest jeszcze tą chwilą, gdy dusza świadomie zwraca się do swego wnętrza, zaciekawiona tym, co dzieje się w jej własnym świecie. Gdy stawia sobie za cel, by poznać samą siebie.

Podróż do własnego wnętrza rozpocząć trzeba od oczyszczenia umysłu. Sposób, w który żyliśmy do tej pory od razu ukaże duszy bałagan, który trzeba uprzątnąć z umysłu tak, aby mogła usłyszeć własne myśli i aby myślenie stało się dla niej w ogóle możliwe. Przyzwyczajamy się najczęściej do reagowania impulsywnego, czyli do dopiero wtedy, gdy coś się dzieje. Dopiero wtedy podnosimy wzrok, podążamy za ruchem, uruchamiamy pozostałe zmysły, by wyczuć, czy ma sens zawieszać na dłużej na tym oko, czy znamy już ten rodzaj relacji i nie jest to już dla nas ciekawe.

Podróż do własnego wnętrza musi zależeć od Twojej woli, musisz tego naprawdę chcieć, inaczej szybko znudzisz się sam sobą, zauważając po drodze tyle znajomych rzeczy, które już spotkałeś w świecie zewnętrznym. Jeśli wzbudzisz w sobie odpowiednie pragnienie, jego siła uruchomi działanie, a Twoja uwaga w całości skieruje Cię do własnego wnętrza. Niestety to, co tam zastaniesz nie zawsze Ci się spodoba. Nie raz się obruszysz swoją głupotą, nie raz poczujesz bezradność wobec tego, jak często siłowałeś się sam ze sobą lub innymi. To wobec siebie brakuje nam najczęściej sił, bo nikt też tak, jak my nie potrafi być tak pięknie upartym wobec siebie i życia. Nie poddawaj się jednak i nie wycofuj, choćbyś dotarł na poziom bezradności nigdy nie jesteś w takich chwilach sam, oczywiście problemem może jeszcze okazać się wstyd, by kogoś poprosić o pomoc, ale wierz mi, potrzeba chwili potrafi go przełamać z całą stanowczością woli. Trzeba tylko chcieć, naprawdę tylko tyle.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)