Pomiędzy prawdą a prawdą


Dążąc do prawdy będziesz ją poznawać w dwojaki sposób, jeden ukaże Ci prawdę w sposób oczywisty, gdzie to, co dostrzegasz samo w sobie staje się jej objawieniem. Drugą prawdę będziesz poznawać powoli, ale ta żądać od Ciebie będzie wciąż nowych dowodów, by ją w sobie stwierdzić. Potwierdzić Ci ją będzie trudno, gdyż sam w sobie będziesz jednocześnie szukał jej zaprzeczenia, aż samo zaprzeczenie okaże się dla Ciebie czymś oczywistym i stanie się dla Ciebie prawdą.

To, co w nas oczywistym się staje, obejmuje naturalnie swym wpływem i przejawienie. Nie ma potrzeby, by czemuś zaprzeczać, bądź szukać prawdziwości tego stanu. Dusza przyjmuje stan jakim jest, za oczywiste uznając samo jego istnienie. Ta prawda będzie przejawiać się w Tobie w sposób naturalny, gdy zaś przyjmiesz za cel drugą z dróg, samemu sobie będziesz wciąż musiał udowadniać, że to, co dostrzegasz jest prawdziwe, nawet to, co wyda Ci się zrozumiałe znajdzie w Tobie wątpliwość i dowodu będzie żądać.

Gdy szukasz dowodów na potwierdzenie jakiejś prawdy, nie przyjmiesz jej choćbyś sam sobie dostarczył i tysiąc argumentów na jej potwierdzenie, bo już u podstawy zaprzeczyłeś jej istnieniu. I choćbyś znalazł argument niepodważalny, którym sam siebie będziesz przekonywać, nie przekonasz siebie do niej, bowiem, odrzucając ją w chwili, gdy chciałeś ją potwierdzić, stworzyłeś w sobie wątpliwość, której siła równa zawsze będzie każdemu argumentowi.

Dopiero, gdy dwa rodzaje poznania stopią się w Tobie w jedną całość, pojmiesz, iż każdy z nich stanowił tylko jej część. To, co oczywiste połączy się wtedy w Tobie z tym, co wydawało Ci się do tej pory nie oczywistym. Staniesz pośrodku dwóch dróg i wtedy ujrzysz sens zarówno zaprzeczenia, jak i tego, czemu nigdy nie zaprzeczałeś w sobie, przyjmując rzecz jaką jest. Ujrzysz także prawdę o tym, jaką wartość przejawia każda z dróg i co umożliwia duszy, gdy którąś z nich kroczy.

Stając pośrodku swojego życia, ujrzeć możesz podobnie, jego każdą z dróg, a każda wyda Ci się sensowna i równie prawdziwa jaki te, którymi nie zechciałeś kroczyć. I w każdej dojrzysz wartość, choć wcześniej droga, którą kroczyłeś mogła wydawać Ci się pozbawiona jakiejkolwiek wartości, jeśli brałeś pod uwagę jedynie to, co ją krzywą czyniło. Pamiętaj, że drogą, którą wybrałeś doszedłeś do punktu, w którym znajdujesz się dziś. Zwróć też uwagę, o ile mądrzejszy doszedłeś do tego punktu. Czy zatem ścieżka po której kroczyłeś, a która mądrość doświadczeń Ci ukazując, uczyniła Cię tym, kim się stałeś, uczyniła Cię głupszym? Mądrości swej raczej nie zaprzeczysz, bo ta oczywistą jest dla Ciebie i w niej prawdę dostrzegasz bez wysiłku. Głupocie też nie zaprzeczysz, szczególnie tej, która Cię mądrości uczyła, pchając w życiowe doświadczenia. I jedna i druga, obecne są w życiu, zazwyczaj bólem i wstydem znacząc ścieżkę, ale są i towarzyszyć Ci będą, aż jednej i drugiej rolę pojmiesz do końca w swej ziemskiej nauce.

Dlatego też nie odrzucaj tego, co nie oczywistym jest dla Ciebie, tylko dlatego, że dziś tego nie rozumiesz. Pamiętaj, że jutro możesz obudzić się bardziej otwarty, a nawet i po chwili wykażesz większą otwartość na zrozumienie, niż miałeś ją chwilę temu. Nie wiesz, kiedy nastąpi moment otwartości na prawdę, jak i nie wiesz, ile musisz przejść życiowych doświadczeń, aby wystarczyło do ukształtowania w Tobie mądrości. Nie oczekuj także na prawdę, jak na zbawienie. To, co wypełnia twoje życie pomiędzy dochodzeniem do jej źródła, też może być fajne, jest przecież Twoim życiem.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)