Poza sferą komfortu


To, że decydujemy się od czegoś/kogoś uwolnić nie sprawi, że poza tą relacją lub sytuacją będziemy szczęśliwi. Choć tak nam się czasami wydaje, iż wystarczy, że dana osoba zniknie z naszego życia, a szczęście samo powróci. Że wystarczy zakończyć jakąś sytuację, a samo się wszystko ułoży.
Nie ułoży, bo nikt nas nie nauczył, jak żyć poza klatką własnego umysłu. Nie potrafimy przejawiać stanu szczęścia, bo skąd niby mielibyśmy wiedzieć, jak tego dokonać, skoro do tej pory wierzyliśmy, iż znajdziemy je w innych. Tego się dopiero musimy nauczyć. Nauczyć dostrzegać możliwości własnego rozwoju. I o tym często zapominamy, oczekując, że stan szczęścia pojawi się sam, wystarczy, że zniknie problem. Szkoda jedynie, że nie widzimy, iż my sami się nie zmieniliśmy...szkoda.



Ostatnio dodane

Wiele osób, które doznają jedności z inną duszą, myli często to doznanie z wyobrażeniem o stanie wiecznej błogości, miłości czy też rozkoszy, (...)


Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)