Przezwyciężanie ograniczeń


Gdy coś ogranicza mi ruch mogę szarpać, aż się wyzwolę. Gdy coś zasłania mi wzrok, mogę to przesunąć lub zrobić krok w bok i wyjść poza to, co go ogranicza, ewentualnie znaleźć inne miejsce, skąd znów dojrzę to, co chciałam ujrzeć.

Gdy coś ogranicza mi usłyszenie tego, co chcę słyszeć, mogę szukać sposobu na ściszenie innych dźwięków lub poszukać spokojnego miejsca, gdzie na powrót, w spokoju będę mogła słuchać tego, co chcę słyszeć. Podobnie jest ze smakiem, gdy coś mi nie smakuje mogę tego nie jeść.

Zwykłe przeszkody potrafimy usuwać i wychodzi nam to całkiem dobrze, ale co z tymi, których nie widać, a blokują nas na różnych poziomach od wewnątrz?

Ograniczenie wewnętrzne powstaje najczęściej na bazie lęku. Kodowane nam jest od małego, gdy rodzice przestrzegają nas na każdym kroku, by niczego nie dotykać, by nic nie robić lub denerwują się za nas, jeśli pozwoliliśmy sobie na spontaniczność a w wyniku tego powstała jakaś szkoda.

W miarę upływu czasu coraz więcej dowiadujemy się na temat tego, co nam wolno a czego nie wolno, co oczywiście nie zawsze jest w stanie powstrzymać duszy, bo ta na każdym kroku sprawdza, czy rzeczywiście nie może wszystkiego, czego jej zawsze zakazywano jednak tam, gdzie lęk skutecznie obwarował zakaz, w te przestrzenie nawet się nie zapuszczamy.

Obwarowani zakazami, często mocno wylęknieni, zaczynamy wszędzie widzieć wrogów, bać się pokazać, że potrafimy coś więcej aniżeli to, co nam zostało wpojone, że tylko poruszanie się w pewnym zakresie jest akceptowane przez otoczenie. Tak bardzo ta akceptacja, portalowo-społeczna stała się dominująca w dzisiejszym społeczeństwie, że schematem stało się wrzucanie tego, co ktoś stworzył i opracował w postaci obrazka z tekstem, aniżeli wyrażenie własnego zdania. A przecież ukazywanie wewnętrznej świadomości jest tym, co sami szukamy w innych, jest ich szczerością. Lubimy, gdy ktoś jest szczery, gdy czuć w nim skoncentrowanie na wnętrzu, gdy własne doświadczenia, jako mądrość przekazuje innym, wiedząc, że wszystko jest ze sobą połączone, moja więc praca nad sobą dotknie moich najbliższych, dotknie ich spokojem, miłością i światłem, a oni przekażą to dalej, nie musząc nic nawet mówić, czuć jednak będzie w nich przekazany spokój, bo przebywając w moim spokoju napełniają się nim w sposób naturalny.

Tak rzadko jednak otwieramy się dla innych, nie mówiąc o naszych bliskich. Tak mało kiedy uśmiechamy się do siebie, choć jeden uśmiech, jeden czuły gest może zmienić bardzo wiele w nas samych. Każdy stan jest ważny, nawet ten, który tak silnie stworzył dla nas klatkę bezpieczeństwa, jednak mając świadomość przemiany wiem, że każda klatka kiedyś się rozpadnie, bo nawet ona jest w stanie pomieścić tylko określoną ilość lęków. A wtedy to, co tak bardzo próbowaliśmy w sobie chronić doświadczy każdego rodzaju lęku, by dusza mogła się przekonać, czy był on taki straszny jak jej się wydawało.

Nie powiem Ci teraz, nie bój się, bo to nie zadziała, ale mogę się do Ciebie uśmiechnąć i przytulić do siebie, byś poczuł mój spokój, co czynię z miłością. Jestem tu.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)