Punkt równowagi


To, czego brakuje Tobie, szukać będziesz zawsze w innych. To, czego masz nadmiar, będziesz chciała się pozbyć, bo będzie ci zbywać. Ale, tak naprawdę, to, jak postąpisz ze swoim nadmiarem i brakiem zależeć będzie od twoich intencji. Jedną energią, możesz bowiem chcieć manipulować lub kupczyć, drugiej żądać, bo ci się należy, tak przynajmniej może nam się wydawać, gdy zaczynamy się jej coraz brutalniej domagać.  Ale, czy nam się rzeczywiście, przy takiej postawie, coś należy? 

Ktoś może się obrazić i powiedzieć, tak, ale ja się prosić nikogo i nic nie zamierzam.

Tylko, sami zauważcie, my nie umiemy wszystkiego, nie potrafimy wszystkiego zrobić. Nie mamy też czasu na wykształcanie, w jednym życiu, wszystkich zdolności i wyćwiczenie wszystkich umiejętności. A potrzebujemy i czujemy, że zasługujemy i chcemy i… zobaczcie sami, jaki czasami w nas żal, gdy czegoś nie dostajemy z samego tylko chcenia. To nas zdradza, nasza postawa, którą wtedy przyjmujemy. To właśnie ta postawa mówi, iż czegoś chcieliśmy, ale nasz sposób postepowania lub proszenia był tak mało świadomy, iż nawet nie zauważyliśmy, że nasza postawa, stworzyła wręcz efekt odwrotny, innych zaczęło po prostu od nas odrzucać. A to, by chciał ktoś nam coś dawać, także musi wynikać z chęci, dobrowolnej chęci tej osoby, nie zaś z przymusu, bo my chcemy.

Zadajcie sobie teraz pytanie, co robicie, gdy czegoś chcecie? A to, czego chcecie, chcecie właśnie od kogoś. Obrażacie się, podlizujecie, manipulujecie uczuciami lub emocjami? Jaka jest wasza najczęstsza postawa? Czy szukacie drogi dojścia do uzyskania tego, czego pragniecie, czy wręcz przeciwnie, unosicie się dumą i mówicie…dobra, nie ważne, poszukam gdzie indziej lub w ogóle z tego rezygnujecie. Potraficie przyjąć pokorną przyjmującą postawę?

Dlaczego o tym piszę? Ostatnio coraz częściej trafiam na postawę, typu, ja sama. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Jakby ostatnio aktywował się jakiś silny program, poradzę sobie sam/sama, nikogo nie chcę, Co, z jednej strony, może być dobre, bo może nauczyć nas samodzielności, ale zobaczcie, jak łatwo pójść tu w skrajność i obrażalstwo. Jak łatwo przedobrzyć z dumą i zamknąć się wręcz w sobie. Później zaś, przy takiej dumie, nie zyskujemy wcale na odwadze, a wręcz przeciwnie, doświadczamy coraz większego zamknięcia i coraz głupiej nam o coś poprosić. 

Zastanawialiście się kiedyś, właśnie nad tym, jak głupio jest wam o coś prosić i rezygnujecie już na starcie, bo nie jesteście w stanie się przełamać, snując w głowie milion scenariuszy, w których jest wam coś odmawiane? Dlaczego jedni zatem potrafią poprosić i dostać czego chcą, inni tkwią w swojej dumie i zobaczcie, jacy chodzą wkurzeni. 

Spróbujmy to jeszcze odwrócić, by ujrzeć pełny obraz. Sami dacie każdemu, kto was o to poprosi? Jesteście pewni, że nie? Zobaczcie, są osoby, którym damy od razu i nawet się oddamy. I jeszcze my będziemy prosić, by ten ktoś chciał wziąć. A inni, tym co najwyżej pokażemy figę z makiem. 

Widzicie już obraz? To teraz inne pytanie, gdzie w tym obrazie umieścilibyście siebie? Pomiędzy właśnie dawaniem a braniem. Umiecie już stanąć w punkcie równowagi?



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)