Rezygnacja


To, co widzimy blisko, nawet, gdy czujemy, iż jest sprzeczne, nie jest trudno pogodzić, gdy czujemy, że pogodzenie tego w sobie, przynosi nam nie tylko stan ulgi, ale i odczucie zrównoważenia. Trudniej jest dostrzec to, co wymaga już większej uwagi i wysiłku, by tam dotrzeć. Podejmujemy jednak ten trud, bez względu na koszty i wysiłek, gdyż czujemy, iż tej właśnie równowagi potrzebujemy, by móc zrobić kolejny krok do przodu w naszym rozwoju.

Niekiedy potrzebujemy oddalić się tak daleko od siebie, iż prawie cudu potrzeby, by stamtąd wrócić. Miło jest oczywiście, gdy ktoś idzie z nami, gdy czujemy wsparcie tych, którym ufamy, ale, nawet ci, którzy idą z nami mają swoją wytrzymałość psychiczną a czasami i fizyczną. Nawet oni mogą w pewnej chwili powiedzieć, dalej już z Tobą nie pójdę, bo zwyczajnie nie mam sił. Jak się wtedy czujemy? Czasami opuszczeni, czasami zawiedzenie, gdy spodziewaliśmy się, iż ktoś z nami pójdzie dużo dalej. Uszanujmy jednak wolę tych, którzy zwyczajnie nie chcą nam towarzyszyć w dalszej podróży, widocznie, do tego właśnie miejsca mieli dotrzeć z nami i w sobie. Oni także mają do tego prawo, by to poczuć. Nie są przecież na nasze zawołanie. A jeśli zawiedliście się na nich, bo okazali się słabsi, cóż, tu już warto przyjrzeć się własnym intencjom, bo sami dalej nie musimy wcale dojść. 



Ostatnio dodane

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)