Równowaga wewnętrzna


To, co potrafi nas jeszcze wyprowadzić z równowagi, bywa czasami równie szokujące dla naszego mniemania, jak i świadomość, że owe coś nam się w ogóle przydarzyło. A potrafi się przydarzyć i potrafi nieźle wytrącić z równowagi, pokazując, jak wiele jeszcze pozostało do przemiany, by stan równowagi pozostał w nas niezachwiany. Widać to najlepiej po tym, jak mocny przeżyliśmy w takim momencie stres i jak silnie to później odchorowaliśmy.

Czy da się w ogóle w takim momencie nie zareagować? Niestety, nie da i na nic tu nasza słaba wola i wszelkie stwierdzenia: już więcej na to nie pozwolę, na drugi raz inaczej postąpię, nie pójdę, nie zrobię, nie ulegnę, itd. W takich sytuacjach reagujemy po prostu, na poziomie podświadomym, a ten pozostaje poza naszą wolą, jeśli nie ogarnęliśmy go wcześniej swoją świadomością i nie uświadomiliśmy sobie, jakie procesy weń zachodzą.

Patrząc zatem od strony duszy, chwile, gdy coś nas pięknie testuje i wytrąca nas z równowagi, mówiąc bardziej zrozumiałym językiem, wkurza nas, są dla duszy najcenniejsze, bo co, jak nie właśnie taka sytuacja, pokaże nam, nad czym jeszcze trzeba w sobie popracować, co pozostaje do uświadomienia i co trzeba jeszcze zrobić, by ów stan równowagi zachować lub wrócić do niego jak najszybciej po przebytym stresie. Dlatego też, choć stan zdenerwowania nie jest miłym w odbiorze odczuciem, potrafi pokazać duszy prawdę o niej samej i jej systemie pojmowania, i choć fizycznie będziemy się denerwować, z czasem, gdy już kurz opadnie, sami zauważycie, że to w duszy go docenicie najprędzej. A ciało? Cóż, ciało będzie musiało jeszcze ten stan odchorować. Zatem, temat na dziś: Czy potrafię docenić stres i cenne lekcje pokory, które ukazują mi prawdę o mnie samej?



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)