Rozproszona koncentracja


Gdy wokół dzieje się chaos, gdy ma się wrażenie, że świat oszalał i wszystko stanęło na głowie, czasami jedynym miejscem, gdzie można odnaleźć spokój jest własne wnętrze, zaś wycofanie do niego pozwala nie tylko spojrzeć na wszystko z dystansem, ale przede wszystkim dojrzeć pracę, którą wykonaliśmy dla siebie, czyniąc z własnego wnętrza miejsce, które zapewnia nam największe poczucie bezpieczeństwa.

Rozproszona ilością zjawisk, które zachodzą w duszy i wokół niej, dusza czuje, iż nie nadąża tak naprawdę za żadnym z nich, a jeśli nawet uda jej się choć przez chwilę skupić na czymś, już tysiące innych rzeczy ją zaczyna rozpraszać, co bardzo osłabia jej koncentrację, a tym samym i ją samą czyni słabą. Chcąc zatem zyskać siłę wewnętrzną, musi powściągnąć swoją ciekawskość i choć na jednej rzeczy się skupić przez chwilę, by jej obrębie poznać naturę wszystkich zjawisk, które w niej samej i poprzez nią się dzieją. To sprawi, iż połączy się z siłą tych zjawisk, zjednoczy z nią i pozwoli jej przemawiać poprzez siebie. A gdy oswoi się nawet i z tym zjawiskiem, siła, której pozwoliła przez siebie przemawiać ukaże jej poziom własnego mistrzostwa.

Świadomość wewnętrzna pozwala duszy naturalnie zmniejszać proporcję stanów rozproszenia w stosunku do uzyskiwanego spokoju wewnętrznego, dzięki czemu pozostaje skoncentrowana w swej świadomości, nie wywierając nawet najmniejszego nacisku na swój umysł, by w koncentrację utrzymać. To pozwala jej na to, by mogła skupić swą uwagę na pojedynczym zjawisku, które dzieje sie w niej lub wokół niej, co otwiera jej ścieżkę do zrozumienia natury obserwowanego zjawiska a tym samym do świadomości tego, co się dzieje i jedności.

Im głębiej zatem dociera dusza w sobie, tym subtelniejszą naturę zjawisk ma szansę rozpoznać, skupiając zaś na nich całkowicie swoją uwagę w jedność sama ze sobą wejść może, co jak zauważyliście pewnie w wielu duchowych tekstach jest bardzo przez dusze pożądane, choć wiele musi dusza na drodze pokonać rozpraszających przeszkód, które są dla niej doskonałym przeciwnikiem, wabiąc ją przyjemnością i ofiarując rozkosze nieziemskie, więc... dziwić się duszy nie można, że wciąż łazi rozproszona i biega oszalała, bo tu się jeszcze dzieje i tu jeszcze coś ciekawego gadają i tam komuś krzywda się dzieje, a tu ktoś znów ktoś sukcesu doznaje.

Czyniąc siebie neutralnym wobec samego siebie, wobec swoich bliskich i otoczenia, łatwo można odnaleźć w sobie spokój, łatwo można odnaleźć harmonię, ujrzeć rzeczy takimi jaki są naprawdę, z ich przyczynowością, skutkiem i uśmiechnąć się do siebie dostrzegając prawdę.

Czyniąc siebie neutralnym łatwo jest stworzyć zdrowy dystans, odnaleźć w sobie stan równowagi, nie dając żadnej z sił mniejszego ani większego prawa do oddziaływania na siebie, co sprawia, że żadna z sił mniej ważna a ni bardziej ważną się staje.

Świadomość tego punktu, jak wszystkich jego możliwości, ukazuje duszy każdy stan, w którym czas splótł ze sobą przeszłość i przyszłość, tworząc niezliczone ilości form, dzięki którym dostrzec można postać tego, co się dzieje. A dziać się potrafi wiele zarówno w nas samych jak i wokół nas. My zaś, skupieni na tym, co się dzieje, by nie przeoczyć żadnego z ciekawych zdarzeń ekscytujemy się różnymi stanami, rozpraszając się jednocześnie wszystkim, co naszą uwagę zaabsorbowało.

Dzięki świadomości tego, co się dzieje, odnajdując każdy punkt równowagi dusza naturalnie łączy się ze stanem spokoju, dzięki czemu już wie, że jest to brama, poprzez którą zawsze będzie mogła go w sobie odnaleźć, a im więcej takich punktów odnajdzie pomiędzy ich przeciwnościami, tym osiągnie większą ciągłość stanów spokoju. Im więcej zatem chwil w naszym życiu, nie podlegających rozproszeniu im mniej ekscytacji tym, co się dzieje, tym większe uspokojenie następuje, wypełniając w końcu życie tak, iż to chwile rozproszenia stają się unikalne i tak rzadkie, że może jeszcze przez chwilę skupić na nich uwagę, by w końcu i w nich odnaleźć spokój wewnętrzny.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)