Świadome rozstanie


Wchodząc do czyjegoś domu od razu można zobaczyć, jak duże jest zamiłowanie danej osoby do gromadzenia przedmiotów, można także zaobserwować, jakiej są jakości i z jakiego czasu pochodzą.

Uwielbiamy gromadzić przedmioty i często zachowujemy się jak chomiki. Upychamy jedną rzecz głębiej po to, by zmieściła się jeszcze dodatkowa rzecz. Nie ważne, że w szafce brakuje już miejsca, że większość przedmiotów jest przez nas nieużywana od dawna, one są nasze i to ,,nasze" jest najczęstszą przyczyną nadmiernego ich gromadzenia.

Każda rzecz, w stosunku do której przejawiamy choć minimalny sentyment, potrafi nabrać dla nas tak dużego znaczenia, że nawet po latach, choć już dawno z niej nie korzystamy, zatrzymujemy ją przy sobie, właśnie ze względu na owo wspomnienie. Ale, jeśli by tak dobrze przejrzeć szuflady, szafy, półki, schowki, można by znaleźć o wiele więcej rzeczy, których nawet nie będziemy pamiętać, kiedy je właściwie kupiliśmy i po co? Zatrzymujemy je jednak i gromadzimy, bo są nasze, bo wydaliśmy kiedyś na nie pieniądze lub dostaliśmy je od kogoś.

Tak, samo, jak przedmioty potrafimy też gromadzić sokół siebie ludzi. Nie ważne, że wiele z tych relacji jest toksyczna, usilnie trzymamy się kogoś lub kogoś w swojej przestrzeni, niczym przedmiot w szufladzie. Po tym, jakimi osobami otacza się dana osoba można wiele odczytać o niej samej, jej intencjach, pragnieniach, o tym, gdzie chce dotrzeć, oraz, co i komu chce udowodnić. Może się wydawać, że tego przecież nie widać, ale to nie kwestia, tego, co ukrywamy, ale co pokazujemy w ten sposób światu.

Im więcej masz przyjaciół, tym więcej czasu musisz poświęcać na ich pielęgnowanie. Tak samo jest z domem i przedmiotami. Im większy masz dom, tym więcej czasu poświęcasz na jego sprzątanie. Oczywiście można wynająć panią sprzątającą, ale zapewne więcej czasu będziesz musiał poświecić na zarobienie na jej usługi. A gdzie czas dla siebie?

Ilość czasu, którą przeznaczasz na siebie, swój rozwój, pielęgnowanie swojego ciała przekłada się później na jakość tego, czym się otaczasz. Im wyżej będziesz sięgać, tym wyższej jakości będziesz szukać wibracji, co przełoży się na twoje otoczenie.

Zasada jest prosta, najpierw zmień siebie, a zmieni sie Twoje otoczenie.

Wiele z tego, co jesz Ci nie służy. Pewnie doskonale o tym wiesz, a mimo to jesz i nawet nie wiesz, że jesz, bo masz sentyment do tych potraw, bo kojarzysz ich smak z jakimś wspomnieniem. A, że uwielbiamy przypisywać smaki do przyjemności, każdy smak, który wspominasz z czymś przyjemnym będziesz chciał odtwarzać, będziesz go poszukiwać, by znajdować energię i stan, za którym tak tęsknisz.

Najmilsze są smaki z dzieciństwa, dlatego, jeśli gdzieś natkniemy się na danie, potrawę, która choć trochę przypomina nam to, co podawane nam było przez mamę lub babcię z miłością, od razu na naszej buzi wykwita uśmiech, od razu powraca wspomnienie i jakże inaczej, je nam się owo danie. Ale, jeśli wciąż trzymasz swój talerzyk z dzieciństwa, sztućce, śliniaczek, oznacza to, że twoje przywiązanie do tamtej energii zaczęło tworzyć zator na linii przepływu energii z teraźniejszości.

Gdy jadę do mojej mamy w odwiedziny, otwieram szafę i wciąż znajduje tam moją suknię ślubną sprzed dwudziestu lat. Śmiać mi się chce, gdy widzę, z jakim przywiązaniem odkłada ją z powrotem do szafy, tłumacząc mi, że kiedyś otrzyma ją w prezencie moja córka. Sama już dano nie czuję do niej sentymentu, nie odnoszę jej także do wspomnień. Służyła mi w czasie, gdy miałam ją na sobie, czyli dwadzieścia lat temu i na tym skończyła się jej rola. Wiem, możecie teraz pomyśleć, że powinnam mieć lepsze do niej nastawienie, ale to, co zdarzyło się w przeszłości, zdarzyło się w przeszłości i tylko, w przypadku gdy widzę sens, by do niej powracać, gdy mogę wykorzystać wspomnienia do wytłumaczenia czegoś, komuś, gdy mogę w ten sposób o czymś ciekawym opowiedzieć, tylko wtedy korzystam z energii przeszłości.

Nigdy nie miałam problemu, by zwrócić komuś wolność, by przekazać jakąś rzecz dalej, by kogoś obdarować, jeśli tylko chciał coś ode mnie przyjąć. Rzeczy, które już mi nie służą, z radością oddaję dalej i bardzo regularnie robię przeglądy szaf, półek i szuflad. Robiąc ostatnio porządek wśród moich torebek okazało się, że mam ich mały nadmiar. Bez najmniejszego sentymentu spakowałam dwie trzecie z nich i wysłałam mojej mamie, by przekazała je dalej. Chyba trochę przesadziłam, bo mama prawie rozchorowała się na serce z nadmiaru ich ilości. Nie wiedziała, co ma z nimi zrobić i które ma zachować dla siebie. Z tym też trzeba, jak się okazuje uważać, bo nadmiarem szczęścia też można kogoś przygnieść.

Rezygnując z rzeczy, które wam już nie służą, robicie przestrzeń dla nowej energii. Warto jest zatem robić w sobie mały przegląd techniczny np. tych nawyków, które nie tylko wam nie służą, ale są wręcz szkodliwe i warto z nich rezygnować. Warto przeglądać emocje, do których się przewiązaliście i rezygnować z ich usług. Oczywiście, na początku możecie odczuć coś w rodzaju żalu, a nawet przeżyć szok, gdy stwierdzicie, ale jak to, dlaczego mam się tego pozbywać, przecież to takie ładne. Tylko, zapytaj siebie, czy to ci rzeczywiście jest w jakiś sposób potrzebne, czy jest kolejną rzeczą, z którą się związałeś, bo ci o czymś przypomina.

Kończąc swój pobyt na ziemi, nie zabierzesz ze sobą niczego poza tym, co sam zrozumiałeś. Otaczając się bałaganem, stwarzasz dla siebie małe zagrożenie, że możesz nie chcieć odejść. Pozbywając się sentymentu, możesz oczyścić swoją duszę z przywiązać emocjonalnych, swoje ciało z nawyków i trucizn, którymi je wypełniłeś, swoje otoczenie z niepotrzebnych przedmiotów i ludzi, którzy ci szkodzą.

Jeśli chcesz użyć do tego afirmacji, żaden problem, możesz skorzystać z tych, które podam poniżej, jako inspiracji.

Jam Jest siłą uwalniającą mnie od przywiązać do emocji.

Jam Jest otwartością na uwolnienie od zalęgającej w mej przestrzeni energii.

Jam Jest świadomością czystości mojej przestrzeni duszy, ciała i otoczenia.

Jam Jest świadomością tego, jaką energią się otaczam.

Jam Jest energią świadomości, wypełniająca moją przestrzeń.

Jam jest świadomości wolności, którą zwracam każdej energii, każdej osobie, każdemu przedmiotowi, do którego się przywiązałam.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)