Twin Flames


Wiele osób, które doznają jedności z inną duszą, myli często to doznanie z wyobrażeniem o stanie wiecznej błogości, miłości czy też rozkoszy, z naciskiem na wiecznej. I tu tkwi sedno problemu, który pojawia się często u osób, doznających rozczarowania z powodu długości czasu trwania jedności. A tak się dzieje w niemalże każdym przypadku, gdy w jedność wchodzi dusza, która ma tylko jakiś procent, własnej substancji, gotowej na to doznanie. Co to oznacza ,,gotowej”? Oznacza to ni mniej, ni więcej, iż aby wejść w jedność, substancja naszej duszy musi znaleźć się (...)

Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę i wybory i wspieracie w trudniejszych chwilach. Żadne nie naciska na drugą stronę, żadne nie jest zazdrosne o drugiego i wiecie, że jesteście po prostu dla siebie.  Jeśli tak jest w twoim życiu, gratuluję, właśnie wygrałeś los na loterii. Jak to się ma jednak do rzeczywistości? Ano ma i nie ma.  By tak było, muszą być spełnione pewne warunki. Musicie być oboje świadomi, przynajmniej na (...)

Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie właśnie się skończyło. Pozostanę samotna do końca moich dni. Nie wytrzymam bez niego ani dnia dłużej, a już na pewno nie pozwolę sobie na szczęście z nikim innym.  Macie tak? Brawo, właśnie dołączyliście do grona załamanych połówkowo dusz.  Patrząc od strony duchowej, spotkanie bliźniaczych dusz wydaje się być czymś wspaniałym dla ich rozwoju osobistego. Dusza nie tylko doświadcza połączenia w jedność, może (...)

Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to nasza połówka. Jak mamy dać sobie spokój, przecież nie wykasujemy myśli o niej z naszej głowy. Jak mamy iść własną drogą, skoro nie chcemy iść już sami tylko z nią, z naszą drugą częścią duszy. Jak wiele razy powiedziałam do kogoś, odpuść! Nie pamiętam. Jak wiele razy powiedziałam to sobie. Nie zliczę. Ale, w końcu dotarło. Zrozumiałam, że nie ma sposobu na kogoś. Ta druga (...)

I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą się zmagać bliźniacze dusze. A przynajmniej jedno z nich, gdy okazuje się, że drugie jest w zupełnie innym momencie swojej dogi rozwoju.  Oj, potrafi to zirytować. Nie tego przecież oczekiwaliśmy. Miało być od razu pięknie, istne, natychmiastowe oświecenie, wieczna miłość i spijanie sobie z dzióbków. A tu klops. Druga strona, nie tylko, nie wyraża takiej chęci, ale i zaczyna się nami zwyczajnie irytować i naszą postawą. Czuje, (...)

Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie pierwszy raz, gdy słyszałam podobną opinię na temat bliźniaków, a teorii, jak sami wiecie, namnożyło się bez liku w ostatnim czasie.   Odpowiadając na to pytanie, pozwólcie, iż przeniosę na chwilę waszą uwagę do waszego życia. Do sytuacji, gdy zapewne wiele razy doznawaliście stanu jedności z otaczającym was światem, ludźmi, przyrodą, jakimś miejscem lub grupą ludzi i to nie tylko na jednym poziomie, ale na (...)

Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to bardzo dużo. Jakby otworzyły się dla ciebie bramy kosmosu i sam nie wiesz, czy jesteś tam, czy jesteś tu. Świat nagle zaczął wydawać się wyraźniejszy, Twoje zmysły zapewne się wyostrzyły i czujesz, że żyjesz. Naprawdę żyjesz, zdziwiony, iż do tej pory nie czułeś w ten sposób, nie widziałeś tej całej gamy barw, dźwięków, tego wszystkiego, co nagle zacząłeś widzieć teraz. Tak, doświadczyłeś właśnie jedności. (...)

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija się dość intensywnie, drugie zaś odwrotnie, przeżywa intensywnie życie i zbiera doświadczenia.  Oczywiście, patrząc od strony duszy, nie ma w tym niczego złego. U źródła wszystko się przecież wyrówna, a każda dusza, nawet i ta bliźniacza w końcu przejdzie swoją ścieżkę rozwoju. Niestety, choć tłumaczyć to drugiej stronie, bardzo często, osoby, których bliźniak z jakiegoś powodu postanowił więcej podoświadczać, nie chcą kompletnie zrozumieć, dlaczego tak się dzieje? (...)

Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. I z wielkiego wow, robi się coś rodzaju: i to wszystko? Tylko tyle było tego wow? Myślałam, że doświadczę czegoś więcej, ewentualnie, potrawa to dłużej.  Gdy spodziewamy się czegoś więcej od spotkania swojego bliźniaka, w zasadzie wszystko co odbiega choćby trochę od naszych wyobrażeń, może przynieść nam głębokie rozczarowanie. I tak się dzieje dość często. Choć najczęściej, to, co słyszę od innych, dotyczy czasu (...)

W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. Oznacza to jedynie, że wasze spotkanie miało być chwilowe i mieliście sobie przekazać właśnie tyle, ile sobie przekazaliście, doświadczyć tyle, ile doświadczyliście. Wiem, że możecie przeżywać wtedy trudne chwile, człowiek czuje się, jakby opuszczała go najbliższa jego sercu osoba, niektórzy wręcz przechodzą okres żałoby, ale to tylko działa strach przed tym, że on zniknie, że nigdy go już więcej nie spotkacie, że (...)

Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak rajskiego ptaka, próbując zamknąć w klatce. Nie obleka się też w twoją energię, udając, że jest mistrzem.  Ten, kto naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, otwiera się na to całym sobą, robi to całą duszą, sercem, ciałem. Ten, kto tylko udaje, kto cię mami, komu chodzi tylko o to, by dobrać się do twojej wewnętrznej mocy, ten będzie zachowywać się jak złodziej. Ten będzie chciał (...)

Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą jedną duszę, której ciało choć trochę nam się podoba lub wydaje nam się, że tak ta osoba mogłaby nas uszczęśliwić. Takich ,,połówkowych” podpięć doświadczają często aktorzy, piosenkarze a nawet celebryci. Zdarza się to także osobom, które są w jakiś sposób podziwiane, w kim dostrzegamy moc lub siłę wewnętrzną i chcemy się wzmocnić o moc takich osób. Co oznacza znów, iż system obronny takiej osoby jest (...)

Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do końca życia. Nic bardziej mylnego. Odnalezienie siebie nie musi oznaczać w zasadzie niczego, poza tym, iż dwie strony ukazują sobie nawzajem swój stan, to, gdzie każda z nich doszła indywidualnie, dzielą się inspiracją, łączą to, co już osiągnęło u nich poziom najwyższy duszy w jedność i tyle. Tu nic więcej nie musi się zadziać. Nie trzeba zaraz wychodzić za siebie za mąż. Nie oznacza to też (...)

A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś idzie nie tak lub właśnie wtedy, gdy nasz bliźniak kompletnie nas rozczarował, zwątpienie w jego prawdziwość to najczęstszy środek obrony. Bo przecież nie tak miało być, nie tak miał się zachowywać, nie tak miał mnie traktować. Co to wszystko ma znaczyć? Nie o tym słyszałam na temat spotkania bliźniaczych dusz. To wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. To miała być miłość wręcz nieziemska, miał (...)

Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają rzeczywistość, spotkania dwóch bliźniaczych dusz. Praktycznie za każdym razem. Czyli, najlepiej nie mieć oczekiwań, ale, co innego jest tak mówić, a co innego wychodzi w praktyce. Co się więc dzieje między bliźniakami, gdy jedno chce aż za bardzo? Najczęściej to pierwsze, jeśli jest to pierwsze, zaczyna gonić to drugie, które zaczyna uciekać. Wręcz wyrywać się, bo to pierwsze gotowe zadusić z miłości i uwielbienia, (...)

Gdy już się odnajdziecie, gdy już się rozpoznacie, najpierw poczujesz jedność. Połączy się w was to, co osiągnęło najwyższy pułap wibracyjny. I tu, wszystko zależy od tego, jak wysoko wzniosły swoją wibrację duszy, dwie strony. Im większy bowiem procent osiągnięcia jedności w sobie, tym silniejszy poczujecie rozbłysk. I tym dłużej będzie trwać. Potem też nie będzie źle, bowiem, im więcej macie energii wzniesionej na poziom wibracji uczuć, tym silniej ją poczujecie w procesie łączenia substancji duszy, ale, no właśnie, tu może pojawić się pierwsze, ale. (...)

Gdy już spotkałaś swojego bliźniaka lub spotkałeś bliźniaczkę, wybierzecie sobie opcję, możesz zrobić kilka rzeczy, które sprawią, że zamiast walczyć, zaczniesz patrzeć na to spotkanie, jak na możliwość, którą niewątpliwe takie spotkanie jest. I to nie byle jaką możliwością. Dzięki temu spotkaniu, w twojej części duszy nastąpi wspaniałe przebudzenie tych esencji, programów, wzorców, wszelkiego rodzaju dziwnych intencji i pragnień, które pozostały do tej pory w uśpieniu lub poza twoim polem świadomości. Inaczej rzecz ujmując, zabrzmisz. Po twojej części duszy przejdzie tak silna fala energii, (...)

Gdy pojawia się w naszym życiu, myślimy często, iż spełniły się właśnie nasze najskrytsze pragnienia. Dusza czuje często zachwyt, euforia przepełnia nas aż po brzegi, mamy wrażenie, iż duchowy orgazm jest właśnie tym, czego szukaliśmy. I bęc. Nagle euforia mija, a nam ukazuje się obraz osoby duchowo, e, powiedzmy, dość mocno wybrakowanej. A w dodatku tak podobnej w pewnych reakcjach do nas, iż włos się zaczyna jeżyć na głowie lub gdzie tam kto ma. I weź tu sobie człowieku z tym poradź. Jeśli nie potraficie sobie (...)

Oczekiwanie od drugiej strony, że się zmieni bywa bardzo zwodniczym pragnieniem, które najczęściej kończy się rozczarowaniem, szczególnie wtedy, gdy druga strona nie wykazuje żadnej tendencji do zmian, a dodatkowo potrafi się jeszcze przy tym buntować, zarzucając nam niby jakieś tam wywieranie presji, zarzucając, iż niby stosujemy jakieś manipulacje, co w naszym niewinnym pojmowaniu siebie nijak się ma do rzeczywistości. No bo jak to, my? Jakieś manipulacje? Toż to potwarz. My tylko chcemy dobrze dla drugiej strony, a że się nas nie słucha i idzie (...)

W pierwszej chwili pojawia się oszołomienie, ot w końcu dokonało się, w końcu się odnaleźliśmy, niestety później jest już znacznie gorzej, bowiem i owszem, odnaleźliśmy się, tylko zapomnieliśmy, iż pomiędzy nami istnieją światy, które stworzyliśmy indywidualnie, podążając własną ścieżką życia, pełne osobistych, niekoniecznie pozytywnych doświadczeń, innych dusz, niedokończonych spraw, relacji itd. Zachwyt pierwszym momentem bywa bardzo zwodniczy, osoby, które czują, iż posiadają drogą część swojej duszy, mają często nadzieję, że takie spotkanie natychmiast napełni ich miłością i od tej chwili będą już zawsze (...)



Ostatnio dodane

Wiele osób, które doznają jedności z inną duszą, myli często to doznanie z wyobrażeniem o stanie wiecznej błogości, miłości czy też rozkoszy, (...)


Cudownie, jesteś w tym gronie osób, które nie maja konfliktu z bliźniakiem. Lubicie się, a nawet więcej, kochacie, szanujecie nawzajem, swoją drogę (...)


Jakże często słyszę od którejś z części połówkowej duszy: w nikim się więcej nie zakocham, nikogo już nie zechcę, moje życie (...)


Można to powtarzać w nieskończoność. Odpuść. Daj sobie spokój. Idź własną drogą. Zajmij się sobą. Tylko…jak mamy odpuścić? Przecież to (...)


I tak by było najlepiej. Tylko, komu by się chciało czekać?  Niecierpliwość, to jeden z najczęstszych problemów, z którym muszą (...)


Ktoś zapytał mnie ostatnio, dlaczego tylko z połówką można doznać jedności?  Byłam mocno zdziwiona tym pytaniem, choć to nie (...)


Tak, wiem, przeżywasz właśnie swoje WOW! Zaczęło się i nie do końca wiesz, co się z Tobą dzieje, a zapewne dzieje i to (...)


Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)